• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Kalina Izabela Zioła - Jak wiersz w studnię

    Stefan Jurkowski, poeta, publicysta i krytyk literacki, jest autorem szesnastu  książek poetyckich, w tym jednej ( „Pod każdym słońcem") dwujęzycznej, w wersji polsko – bułgarskiej.
    Wydany wiosną 2012 roku i prezentowany na 41. Warszawskiej Jesieni Poezji tom „Studnie Andersena" to zbiór kilkudziesięciu pięknych, lirycznych wierszy, z których każdy jest artystyczną perełką. Autor pokazuje czytelnikowi świat swoich przeżyć, wyobraźni, odkrywa czające się w nim lęki i tęsknoty. Książka zdecydowanie różni się od poprzednich. Więcej w niej pogodzenia się ze światem, radości życia, więcej ciepła i nadziei. Choć poeta nie przestał bać się przemijalności życia (a ten lęk przed przemijaniem pojawia się często w całej twórczości Stefana Jurkowskiego), to jednak widzi przed sobą nowe możliwości w tym mającym nastąpić czasie i w zmieniającym się świecie. Wierzy, że potrafi się w nim odnaleźć:

    twarz odwróć do pełni
    i poczuj w sobie magnetyczne drżenie
    idź za poświatą
    ona cię nie spali

    pisze w wierszu Światło.
    Czasami, chcąc uciec od rzeczywistości, poeta buduje sobie własne, magiczne światy :

    będę sam sobie stwarzał ziemię oraz niebo
    w które uwierzę nie widząc prawdziwych

    jak możemy przeczytać w „Jak długo". Te magiczne światy, tak bardzo obecne w wierszach Stefana, sprawiają, że czytelnik sam zaczyna kreować nową rzeczywistość, lepszą, jaśniejszą, trochę bajkową... W której może zdarzyć się wszystko... Nawet miłość. Bo i od tematu miłości nie ucieka autor w swej książce. Jednak nie przedstawia tego uczucia w słodki, banalny sposób. Dla niego miłość jest walką, cierpieniem, oczekiwaniem. Bardziej czekaniem na miłość, wyobrażeniem jej  sobie niż samą miłością, jak w wierszu bez tytułu:

    nie wiem czy byś istniała
    gdybym sobie ciebie nie wyobraził
    - bo wtedy nie byłabyś ty
    ale ktoś inny

    czy w „Jak długo":

    powiedz mi jak długo żyje wyobraźnia
    twoja twarz postać głos

    bo zbyt długo żyje wyobraźnia
    twoja twarz postać – zapisane jak na matowej szybie
    o którą się rozbija błaganie o ratunek

    albo w „Rosyjskiej ruletce":

    kładę palec na klawiszach telefonu
    kiedy wybiorę numer przybiegnie do mnie twój głos

    Stefan Jurkowski być może dlatego woli oczekiwanie niż spełnienie, że trochę boi się konfrontacji z prawdziwą, realną kobietą?  Obawia się swej nieśmiałości, pomimo maski cynizmu, jaką zwykł
    od  lat  nakładać?  Paulo Coelho napisał: „Oczekiwanie. Pierwsza lekcja miłości... Dzień dłuży się w nieskończoność, snujemy tysiące planów, prowadzimy sami ze sobą wymyślone dialogi, przyrzekamy się zmienić i trwamy w niepokoju aż do nadejścia osoby, którą kochamy. A kiedy jest wreszcie obok, to brak nam słów".
    Bezpieczniej przecież rozmawiać z kimś w wyobraźni:

    opowiadam ci o sobie
    i noc się rozpływa
    ...

    słuchasz i patrzysz
    chociaż nie ma cię wcale
    i może nigdy nie będziesz
    tak bardzo przy mnie       (***)

    W wielu utworach Stefana Jurkowskiego można zauważyć ten niepokój, brak poczucia bezpieczeństwa. Obawia się nie tylko przemijania czasu, ale i wszelkich zmian:

    myślałem że będzie gorzej
    najważniejsze
    że ściany te same
    że nic się nie stało
    że spokój                 („Za chwilę")

    lub:

    byle tylko nie upaść
    byle tylko nie pokruszyć świata
    nie wznieść się za wysoko            („Byle tylko")

    Jednak pomimo swych lęków, pomimo tego, że:

    zdarzył ci się dzień
    w jego fałdach znowu zgubiłeś okulary
    ukryłeś ból zapomniałeś nazwiska znajomego     („Jeszcze jeden")

    poeta wierzy, że wszystko da się naprawić, poukładać.  Że warto dalej na coś czekać:

    a jednak nie zdechła nadzieja
    że jeszcze coś
    jeszcze nie wszystko               („O marzeniach")

    Zawarte w „Studniach Andersena" pełne uczuć wiersze, choć jak zawsze u Jurkowskiego nieco metafizyczne, pełne głębokiej filozofii, sprawiają, że nie można ich przeczytać i odłożyć na półkę. Wraca się do nich, i podczas każdego czytania odkrywa coś nowego. Jak rzucony w studnię kamień marszczy taflę wody i zatacza coraz szersze kręgi, tak te wiersze zapadają w pamięć, drażnią umysł
    i zmuszają do refleksji.  Kolejna doskonała książka Stefana Jurkowskiego.


    Stefan Jurkowski „Studnie Andersena", Wydawnictwo Adam Marszałek,, Toruń 2012, s.102