Ariana Nagórska - Kwartet „Pyszne gwiazdy stycznia"

(Zapowiedź cyklu Portret pychy – oferta eksperta)




Brygada „Przyszłość"

Za dwieście złotych macie wykopać tu rowy!
– do lenia i chciwusa rzekł majster budowy.
W pobliżu snuł się pyszny wśród pochlebców grona,
więc majster do roboty też pognał bufona.

Chciwus trudzi się ostro, pot mu zewsząd spływa,
leń przysypia w wykopie pośród puszek piwa,
a pyszny w blasku słońca wszedł na kupę piachu
i przemawia:
– Robole! Nie róbcie obciachu!
Ten brudny, ten pijany… w Mojej Obecności
nie mogą tak wyglądać nawet ludzie prości!
Proszę o wizerunku waszego poprawę.

A ty rusz no się, majster
i przynieś mi kawę!





Walcząc o prawdę

By zawistnych nie drażnić, spytała w sekrecie
lustra, czy jest ktoś od niej piękniejszy na świecie?
Bo wolny rynek sprawia, że chce znać już z góry
kapitał na czas bliskiej swej emerytury.

Cwane lustro uznało, że tylko gdy skłamie
będzie mogło bez szwanku nadal służyć damie,
rzekło więc: Oczywiście, że piękniejszych nie ma!
Tak było, jest i będzie, więc zamknijmy temat.

Pani zwierciadło sklęła:  – Mętny patałachu,
nie wstyd to łgać i kadzić bez podstaw do strachu?!
Możesz mi prawdę mówić otwarcie i szczerze.
Jak mi się nie spodoba i tak nie uwierzę!











W stronę myśli wnikliwej


Paw słusznie jest symbolem pychy wśród zwierzaków,
lecz ogon koziorożca niewart funta kłaków!
– A nie przyszło ci na myśl, że na durny świat
właśnie z kusym ogonkiem łatwiej wypiąć zad?





Rybią głową w mur


Złotą rybkę złowiły po wędkarskich trudach
dwie damy: strasznie gruba i rażąco chuda.
– Wypuśćcie mnie, a sprawię – rybka obiecała –
że tłustą odchudziwszy, suchej dodam ciała.

– Na nic nam twa fatyga – zaśmiały się damy –
bo na szczęście sylwetki bez skaz posiadamy!
I rybkę w occie zjadły w ten feralny styczeń.

Ostrzegam złote rybki: PYSZNY NIE MA ŻYCZEŃ!














Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora