Stefan Żarów - Poezja rozmaitości, czyli rzecz o twórczości Stanisławy Bylicy

Fenomen tworzenia ma w sobie aurę tajemniczości. Dotyczy to szerokiego spektrum aktywnej działalności człowieka. Począwszy od tez  stawianych przez pierwszych filozofów przyrody do najbardziej znanego określenia Heraklita z Efezu panta rhei, poprzez hamletowskie być albo nie być[ang. To be, or not to be] , oraz indywidualne odczucia każdej jednostki.

To  jednostka ze swej natury ciągłe na nowo wyrywa się ku wolności. W cywilizacji zachodniej w której funkcjonujemy istnieje odwieczne dążenie do syntezy przeciwstawnych pierwiastków jakimi są: kultura i natura,  ciało i duch, popędy i myśli. Sprawia to niejednokrotnie pęknięcia w osobowości a zatem dwoistość charakteru przejawiająca się z jednej strony jako neurotyczność a po przeciwstawnej stronie apetytem na życie. Jaką obecnie posiadamy szansę zachowania wartości, których wyzbywania się doświadczamy w codziennej rzeczywistości. Polega to na coraz powszechniejszym odczuciu bankructwa ducha i przejawiającej się próby zbudowania wspólnoty wartości, która przetrwa okres uogólniającej  magliny. W czasach po kontrkulturze bardziej świadomi jej doświadczeniem, że nie istnieje możliwość idyllicznego powrotu do natury. Zatem stajemy przed dylematem zachowania wartości, których kultura europejska  stopniowo wyzbyła się w minionych dekadach. Odwołajmy się do  twórczości niepozbawionej jeszcze podstawowych wartości ale ze swej natury nadal pełnej zaskakujących zwrotów.

W przypadku poezji ta swoista metafizyka niedomówień zachęca czytelnika do zapoznania się z kolejnym wierszem i jeszcze następnym. Ten efekt niedosytu, uznałbym go za sukces poetki umiejętność budowania nastroju poprzez kolejno następujące po sobie niekończące się obrazy, pełne  urokliwego obcowania z naturą w. Wśród bzów.

 

 

W zapachu bzu rozkosz

Uniesienie tworzące baśnie snów w dziecięcej pamięci

fioletany, różany wśród bieli

 

Jakież to ujmujące przedstawienie prozaicznych bzów, krzewów często spotykanych w naszych ogrodach, parkach czy wśród polnych zagajników. Ukazywanie w wierszach bogactwa przyrody  jej niezwykłego czaru tak często niespostrzegane piękno są świadectwem wrażliwości autora na wartości estetyczne i pretekstem do tworzenia nowej baśniowo- poetyckiej rzeczywistości. Poetka zaskakuje jednak zakończeniem wiersza.

 

Dziewczyny postarzały się

bzy kwitną nadal wyższe o krok.

 

W tych ostatnich wersach utworu poetka dotyka sfery egzystencjalnej w której to dominujący jest upływ czasu. Właśnie poczucie mijającego czasu, często zaczyna dominować w kolejnych w wierszach poetki. Ze swej definicji, przemijanie możemy zaliczyć do  uniwersalnej kategorii  powiązanej  z kolejno po sobie następującymi porami roku.  Poczucie przemijania jest w każdym z nas.

Pisanie obrazami nazwałbym fenomenem twórczości Stanisławy Bylicy. Bliższe poznanie wierszy utwierdziło mnie w przekonaniu, ze jest to poezja uderzająca w samo sedno  naszego    zadumania nad światem i miejscem jednostki. Odpowiedź na to znajdziemy w  wierszu. Inny świat.

 

Spoglądam w gwiazdy

przyszłości

kwiaciarka z uśmiechem

podaje bukiecik nadziei,

Tu znowu powraca dylemat etyczny i miejsca na ziemi w kontekście bytu materialnego. Tak subtelność emocjonalna sprawia głębokie  przeżycie estetyczne i pozytywne uczuciowe poruszenie. Mądry poziom ideowy i takie subtelne emocjonalne wzruszenie.

 

łódkę pozostawię falom

zapatrzona dogonię wiatr,

odnajdę inny świat.

 

Ta nostalgia, zachwyt  przyrodą, przecież nie obce w poezji polskiej  począwszy od jej zarania poprzez opisy w epopei narodowej Pan Tadeusz do chwili obecnej absorbują poetów. Odwołam się tutaj do twórczości  nie żyjącego już od 20. lat znakomitego poety Edwarda Zolowskiego ze Skrzyszowa. Piewcy piękna rodzinnej miejscowości i regionu, w którym przyszło mu żyć, tworzyć i pracować. Poeta w wierszu Podrzeszowskie łąki pisał: porastają//w pryzmaty kropel//w klomby wiklin//z płonącą klawiaturą//w bukiety obłoków//od świtu tkanymi//w pękanie łodyg//jesienną uwerturą, dalej: W litaniach płomieni//dojrzewają dłonie//wiatr//zrywa//weselne wstążki łuny//rysuje//w parapetach okien//tonące w szronach//księżycowe figury. Znajdujemy  w tych wersach, poetyckie słowo, które oddaje piękno i wyzwala u czytelnika liryczne wzruszenia. Nie inaczej jest  w twórczości Pani Stanisławy   gdzie w zagadnieniach  inspirowanych wspomnieniami z wyjazdów w Bieszczady odnajdujemy pełen liryki zbieżny z tym zasadniczym nurtem w. Baśnią malowane.

 

Bystra woda płynie z gór,

w dali Połoniny,

kraina kwiatów,

lasy rudo-złote

wędrowca zachwycą.

 

Zmierzenie się z  subiektywnym doświadczeniem jednostki przemijaniem z tą tak istotną wartością egzystencjalna jaką jest poczucie niespełnienia znajduje w wierszu pod wymownym tytułem: Wołanie

 

W głębi  serca żałość,

życie tak chciało,

poukładane w jedno

zmartwień sedno.

dalej

 

Czy ktoś wspomni, pomoże,

mój Ty Boże!

Wołanie nie ustaje,

wielu tak ma, Panie.

 

Autorka w jasny i komunikatywny sposób stawia przed sobą  – czytelnikiem  najbardziej nurtujące pytanie o sens cierpienia i sacrum w kontekście samotności jednostki. Wykazuje przy tym wielką wewnętrzną odwagą podzielenia się swoimi dylematami, niepokojem ludzkiego bytu. Wskazuje to na wielką mądrość życiową i tak odległą dzisiejszemu człowiekowi cechę osobowości jaką jest – cierpliwość. Jest w tej poezji także nostalgia ale przekazana w sposób uniwersalny przede wszystkim autorka uczula nas  na zdarzenia potoczne,  cieszenia się życiem , poprzez przyjmowania pozytywnych aspektów codzienności. Przestrzegałbym  jednak mówiąc językiem jednego z bohaterów powieści, noblisty Hermana Hesse  : ,,Życie bez celu jest puste a życie z celem – istną plagą”.

 

Jako czytelnik różnego rodzaju twórczości poetyckiej zwracam uwagę na język wierszy. Czy jest to polszczyzna zróżnicowana zastosowaniem środków stylistycznych, zwłaszcza metafor i epitetów. Te dwa wymienione typy poetyckiego obrazowania  są istotną zasadą tekstotwórczą. Świadczy to o przygotowaniu warsztatowym poety i jego panowaniem nad językiem. Niewątpliwie poetka posiada ten dar. Świadczą o tym niezwykłe skojarzenia w których metafory są wyraziste i plastyczne a epitety wskazujące na głębie myślenia.  Na ile jej wiersze i ładunek emocjonalny w nich zawarty zadomowi się w pamięci czytelników, pozostawiam czasowi, który jest najbardziej odpowiednim weryfikatorem, każdego rodzaju twórczości a poezji

szczególnie.

18. czerwca br. w Klubie Turkus Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie w znanym cyklu: Debiuty, odbyła się promocja pierwszego tomiku poezji Stanisławy Bylicy pod znamiennym tytułem Muśliny tom I. Jest  to książka o wymiarach 14.05 na 20.05 cm. Wydana nakładem autorki, fotografie ze Storczykarni w Łańcucie wykonała Joanna Jurek. Druk i opracowanie: digital center Technologies w Leżajsku.

Wiersze recytowała sama autorka oraz Stefan M. Żarów, który w raz Jadwigą Orzechowską prowadzili całe spotkanie. Tadeusz Ferenc Prezydent Miasta Rzeszowa skierował na ręce poetki stosowny adres w raz życzeniami uznania i powodzenia na drodze twórczej. Pośród  licznie zebranych członków i przyjaciół Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury wraz z prezesem Józefem Kawałkiem nie zabrakło przedstawicieli innych związków twórczych. ZLP Oddział w Rzeszowie reprezentował Sekretarz Zarządu, Jerzy Stefan Nawrocki a Związek Pisarzy Polskich Koło w Rzeszowie znany poeta i wykładowca akademicki dr Stanisław Dłuski. Z Leżajska przyjechał Stanisław Kornasiewicz. Obecna była również  dr Małgorzata Sieradzka Uniwersytetu Rzeszowskiego, autorka korekty i recenzji tomiku, która w w swoim wystąpieniu określiła poetkę jako przede wszystkim  ,,Człowieka przyjaznego ludziom i o wrażliwym sercu” co znajduje wyraz w przedstawionych wierszach.

Na scenie Klubu Turkus zaprezentowały się: Chór ,,Cantilena z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Rzeszowie pod kierownictwem Marii Nowak oraz menadżerem chóru Alicja Borowiec, dyrygent Bożena Słowik, na fortepianie akompaniowała Oksana Kroczak, Grupa Wokalna Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury pod kierownictwem Zygmunta Kiełbowicza. Wystrój Klubu ubogacił swoimi rzeźbami Jan Grabarz z Pogwizdowa, który zapoznał zebranych z przesłaniem okolicznościowej wystawy.

 

Stanisława Bylica jest aktywną członkinią Zarządu Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury oraz Rzeszowskiego Uniwersytetu III wieku. W 2012r zdobyła IV miejsce na Ogólnopolskim i Polonijnym Turnieju Poetyckim otrzymała również ,,Poetycki Exlibris” w kategorii dorosłych, Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Rzeszowie – Filia w Mielcu za wiersz Ojczyzna. W roku bieżącym,  została wyróżniona Dyplomem Laureata  w kategorii Sztuka Słowa, XIII Podkarpackiego Festiwalu Seniorów w Boguchwale ,,Seniorzy – Wciąż Młodzi Twórczo”. Utwory Pani Stanisławy drukowane były miesięczniku Nasz Dom Rzeszów w dwumiesięczniku Kultura i Pieśń oraz w kwartalniku Semper Fidelis oraz zmieszczone na portalach poetyckich: Gazeta Parlamentarna , pogranicze eu.

 

Poetka na zakończenie spotkania dziękując organizatorom i gościom poinformowała, że jesienią br. ukaże się kolejny czyli II tom z rozpoczętego cyklu poezji pt. Muśliny. Deklaracja ta spotkała się z pozytywnym przyjęciem ze strony uczestników.  Jako czytelnikowi a  zarazem mentorowi  twórczości  Pani Stanisławy, pierwszą analizę twórczości zawarłem w artykule opublikowanym w nr 2 Kultury i Pieśni z 2013r z którego zaczerpnąłem tytuł niniejszego artykułu. Autorce, gratuluje determinacji i z niecierpliwością  czekam na kolejną odsłonę jej twórczości.  Państwu polecam wiersze Stanisławy Bylicy ze względu na poruszanie w tej twórczości prawd i rzeczy najprostszych i na głębię, która się w nich zawiera oraz piękno poetyckiego przekazu.

 

 

 

Bibliografia

 

1. Muśliny Tom I , autor Stanisława Bylica – Rzeszów 2014.

2. VIII Ogólnopolski i Polonijny Turniej Poetycki o Złote Pióro Prezydenta Miasta Mielec – Mielec 2010.

3. Nasz dom Rzeszów – miesięcznik nr 105/2014.

4. Nadwisłocze – kwartalnik nr 2/2012.

5. Kultura I Pieśń – dwumiesięcznik nr 1/2013, 2.2013, 3/2013,  5/2013.

6. Semper Fidelis – kwartalnik nr 1/2013.

7. Gazeta Parlamentarna – wydanie internetowe

8. Portal przygraniczny: www.pogranicze.eu

 

 

 

Autor recenzji jest wiceprezesem

Regionalnego Stowarzyszenia Twórców

Kultury w Rzeszowie

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież