Archiwum

Stefan Pastuszewski - Iskrzące się obrazy i słowa

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Podmiot liryczny zbioru wierszy Arkadiusza Irka Z głogiem zbierane to krzyżówka człowieka po przejściach z dzieckiem, mędrca z uczniem. Dużo wie, dużo doświadczył, a równocześnie dziwi się sprawom najprostszym:

Nie rozumiem dlaczego -

tulą się tak

do nas

małe rzeczy

O tym, że więcej w tym podmiocie małego odkrywcy świadczą polecenia typu: musimy być, postarajmy się, wędruj wśród gwiazd, pocieszaj niepocieszonych, nie przysypiajmy. Tak zachowuje się bowiem ten, kto przed chwilą coś poznał, w tym przypadku jakąś zasadę życia i chciałby, aby cały świat żył tą prawdą. Bo autor Harmonijki od dłuższego czasu szuka sposobów na wyrugowanie zła, kłamstwa i brzydoty. Dąży do klasycznej triady: dobro – prawda – piękno. Jednym z tych sposobów jest doskonalenie wewnętrzne (otwórzmy się na świat ten w środku, wędruj w głąb siebie), innym odnalezienie krętej dróżki do źródła.

Podmiot liryczny, rozdygotany, a nawet rozdwojony, pisze kolejne recepty na życie, swoje i innych, intymne i społeczne:

Gdyby tak

dało się

wyłapać nadmiar aniołków

w poezji

i przegonić je

do prozy życia

A jednak najpełniej brzmią u tego poety sprawozdania z uczuć, przede wszystkim tego najważniejszego – miłości:

chyba bardziej chodzi

o te przenoszone

przez kogoś dla nich

góry

Wiele w tym tomie prawd niepodważalnych, takich perełek, i liryki, i filozofii zarazem, bowiem poezja Arkadiusza Irka od lat zaskakuje namiętnym połączeniem wiedzy, uczucia i intuicji, mimo że język jej, podobnie jak wiele obrazów, jest nieco rozmyty.

Pewną sztucznością tchnie budowanie wierszy (tak, budowanie) na wybrany temat. Są to próby poetyckich definicji, mniej lub bardziej precyzyjnych, mniej lub bardziej przekonywujących. Tak jak przekonuje mnie Żyjątko:

Życie –

to może też

być wiersz (…)

potrafi tak łatwo

czepiać się

każdej prawdy (…)

Tak zupełnie nie trafia do mnie Burza:

Popękane piorunami niebo

i deszcz

jak ciężki oddech

drzewa nagle zastygłe

i błysk w oczach (…)

Ów definicyjny segment zbioru, to przede wszystkim wiersze pragnące uchwycić kosmos i naturę: Bóg, Słońce, Księżyc, Gwiazdy, Ziarno, Żyjątko. Są jeszcze segmenty o Bogu czy do Boga, o starości, o zmarłych.

W sumie – zbiór frapujący, czyli przyciągający i zarazem budzący sprzeciw.

 

________________________________________

Arkadiusz Irek, Z głogiem zbierane, Wąbrzeźno 2012, Wąbrzeskie Zakłady Graficzne, ss. 54

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok