• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Wiesława Barbara Jendrzejewska - Kobieta

    Jeszcze jest dzieckiem co lubi co chce

    i kaprysi jak niesforny dźwięk

    a już woła w niej dziewczyna krzyczy

    kobieta o włosach cyklonu zaplątana pomiędzy

    lustrem nocy a spełnieniem obietnicy świtu

    (w jego słusznie wytartych dżinsach)

    Mogła być Wenus z Milo albo jego muzą

    (pomiędzy setką a dwudziestym papierosem)

    Mogła. Tylko czas pomylił dłuta

    i jej talia przepadła jak ognista lawa

    Wciąż jest dzieckiem choć niepospiesznie

    zrywa kartki z dni zawieruszonych

    nie potrafi rozplątać łańcucha pamięci

    poukładać klocków wzruszeń

    Jeszcze jest dzieckiem choć nie funduje

    sobie Chrystusa co niedzielę

    Znów jest dzieckiem a coraz częściej

    potyka się o karawan czasu

    Z archiwum

    Janusz Orlikowski - Etyka krytyka

    Poezja – namysł nad rzeczywistością wiersza. Pochylenie się nad słowem. Już dwukrotnie użyte słówko „nad" wskazuje jaka odpowiedzialność ciąży na barkach krytyka, gdy podejmuje się komentarza. Bo co do oceny to cóż: podoba się , albo nie; no i przede wszystkim czy – teksty spełniają warunki słowa poezja. To ostatnie w zasadzie powinienem zapisać z dużej litery. Takie jednak podnoszenie poprzeczki zatrzymuję tylko dla niektórych, bądź poezji jako takiej. To zdarza się, co naturalne, rzadko. Spoglądanie na poezję dobrze opisuje zdarzenie jakie zapamiętałem podczas spotkania autorskiego w Dobrodzieńskim Ośrodku Kultury i Sportu doktora nauk humanistycznych Janusza Hurnika promującego swoją książkę Kobieta wobec świata, który gdy podpisywał mi ją powiedział mniej więcej takie słowa: My krytycy jesteśmy uzależnieni od poetów. Gdyby nie oni, nas by nie było. Oczywiście zrobiło mi się przyjemnie ( chociaż w książce choćby z przyczyn obiektywnych ani słowa o mnie; autor nie znał wcześniej mojej twórczości), ale chyba nie o to chodzi. Jest w tym przesłanie dla wszystkich którzy pragną, czy też parają się krytyką...

    Emil Biela - Wielki sługa poetów

    Tak, bardzo trafnie nazwał Siemiona Józef Pless, pomysłodawca tomu wspomnień o wielkim aktorze. Książka nosi tytuł: Wieża malowana. Siemion w swoim życiu – brutalnie  przerwanym przez wypadek samochodowy – za pomocą genialnie interpretowanej poezji dosłownie rozdawał piękno i czynił to hojnie, niezwykle hojnie w całej Polsce.