• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Wiesława Barbara Jendrzejewska - Kobieta

    Jeszcze jest dzieckiem co lubi co chce

    i kaprysi jak niesforny dźwięk

    a już woła w niej dziewczyna krzyczy

    kobieta o włosach cyklonu zaplątana pomiędzy

    lustrem nocy a spełnieniem obietnicy świtu

    (w jego słusznie wytartych dżinsach)

    Mogła być Wenus z Milo albo jego muzą

    (pomiędzy setką a dwudziestym papierosem)

    Mogła. Tylko czas pomylił dłuta

    i jej talia przepadła jak ognista lawa

    Wciąż jest dzieckiem choć niepospiesznie

    zrywa kartki z dni zawieruszonych

    nie potrafi rozplątać łańcucha pamięci

    poukładać klocków wzruszeń

    Jeszcze jest dzieckiem choć nie funduje

    sobie Chrystusa co niedzielę

    Znów jest dzieckiem a coraz częściej

    potyka się o karawan czasu

    Z archiwum

    Andrzej Bogucki - Z teki Komtura Bydgoskiego

    Wiosenny rajd po Inflantach (9–17 kwietnia 2011 roku) miał dla Bractwa Inflanckiego charakter jubileuszowy. 10 lat temu 2 maja 2001 roku na przylądku Sörve Saar wyspy Saaremaa Bractwo zawiązało się. Z racji tego, że Inflanty to przede wszystkim Bałtyk wiosenny rajd trzymał się brzegów morza. Przez Sudowię dotarł do zachodniej Żmudzi, czy jak kto woli Małej Litwy lub Kraju Kłajpedzkiego. Potem była Kurlandia i Widzemia.

    Bogusław Mucha - Pierwsi Romanowowie (Michał i Filaret)

    Na początku lutego 1613 roku, po pomyślnym zakończeniu wojny z Rzeczpospolitą,  zaistniały w państwie rosyjskim warunki do stabilizacji politycznej. W związku z tym zebrał się  w Moskwie Sobór Ziemski (około 700 delegatów z całego kraju), aby dokonać wyboru nowego cara spośród bojarów. Z kilku wysuniętych wówczas kandydatur zdecydowano się na siedemnastoletniego Michała Romanowa, syna patriarchy Filareta. Należało jednak uzyskać zgodę elekta oraz jego matki (ojciec Filaret przebywał w niewoli polskiej). Młodociany car mieszkał wówczas ze swą matką-mniszką Marfą w jednym z klasztorów na terenie Kostromy.