akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Michał Krüger - Wschód i Zachód

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
+ 17
+ 14

W objęciach tej mocy

Bezwładnej machiny życia

Bezwzględna względność wszystkiego 

Otacza mnie? 

A jutro jasności i zmierzch.

Ale co jeśli nie uwierzę?

(W te dwie siły.)

Machina potoczy się dalej.

A jutro znów jasność i zmierzch.

Bezwzględna względność.

 

Inne artykuły tego autora

Zobacz też

Tomasz Sobieraj - Wybór jako kwestia smaku

Pojawienie się na rynku wydawniczym książki poetyckiej przekraczającej ramy przeciętnej produkcji literackiej – czyli nieobliczonej na medialny szum, zadziwienie lub, co najczęściej, zaspokojenie grafomańskich zapędów autora – jest wydarzeniem niecodziennym. Nie towarzyszą mu jednak nadprzyrodzone zjawiska, anomalie natury, nagrody wysokich gremiów, kosztowne kampanie promocyjne, bankiety i panele dyskusyjne z udziałem znanych krytyków oraz nauczycieli akademickich. To święto przebiega w życiodajnej ciszy, jest małą prywatną uroczystością stęsknionego za tradycyjnymi wartościami czytelnika – czyli takiego jak ja. I właśnie teraz mam swoje święto. Przyczynił się do tego wydany niedawno zbiór krótkiej prozy i utworów poetyckich Sezon lotów trwa Zbigniewa Joachimiaka.

Więcej …

Z archiwum

Amundsen nas woła, już pora, by w podróżwyruszyć do miejsc, gdzie osiemnasty południk
                                 Nadmiernie mówienie nie pozostaje
W Wielki Piątek dowiedziałam się o śmierci mojej jedynej ciotki. Zmarła we własnym łóżku, przy którym na stoliku leżały jej dwa telefony komórkowe. Komórka to coś więcej niż telefon stacjonarny. To taki
boję się oddechów słodkich uzależniających dotykówi nie to nie moja fanaberia to jednak nie też coś realnego wyimaginowany problem wariatkiboję się tych par w parkach i uczucia pustki w sercugdy przychodzi pewna
Kilkanaście lat temu w drzwiach mojego myślenickiego mieszkania stanął nieoczekiwanie... Marek Nowakowski! Wizyta była nieoczekiwana i niezapowiedziana. Byłem zdziwiony i zaszczycony, bo przecież niewiele znaczyłem i
IPrawdopodobnie nigdy nie napiszę książki. Prawdopodobnie też nigdy jej nie wydam, bo jak wydać książkę, która nie została napisana? Tak samo prawdopodobnie ona nigdy się już do mnie nie odezwie. Choć a nuż słowa
zielonejakby rozkoszy lata nie zaznały słonecznych kąpieli w sadzie bez rumieńców letniego makijażu zielone jabłka jesiennie
Paweł i Gaweł w jednym stali domu,Żyli z zasiłku i sprzedaży
A JEDNAK   To przypadek niesłychany murarz trzeźwy – strop
Coś wisi w powietrzu Mam przygotowany riffi naostrzoną solówkęZakładam maskępiewcy szeptów Podchodzę do ciebiez gitarą w duszyi pokazuję ciczym jest rock poety Na moją głowęspada wiadro pomyj przegrywasz Mam

Z archiwum

Michał Pasternak - Wspomnienia

Życie mija jak sen to debiut poetycki Izabeli Widery. W wierszach, de facto dojrzałych zarówno ze względu na formę jak i treść, odnaleźć możemy niezwykle uczuciowe podejście do poruszanych tematów.
Poetka pochyla się nad polską wsią. Smuci ją fakt, że coraz więcej mieszkańców z tych rejonów udaje się do miast w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Widok porzuconych gospodarstw i zaniedbanej ziemi jest dla niej przykry.
Dziś odłogiem ziemia leży,
zamilkł kogut,
zagrody opustoszały
w sadach połamane drzewa i śmieci
Zabrakło serc?
W wierszach wyczuć możemy prostą i szczerą pobożność poetki. Bóg - jego zamysły, które sterują ludzkim życiem, stanowią dla niej nieodgadnioną zagadkę. Zaleca nam zdanie się na wolę Stwórcy, gdyż tylko On wie czego nam najbardziej potrzeba.
Ty wiesz czego mi trzeba,
choć ja o tym nie wiem.
Prowadzisz mnie chyba na przekór
podnosisz z upadku

Więcej …
akant.org: