• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Wiesława Barbara Jendrzejewska - Kobieta

    Jeszcze jest dzieckiem co lubi co chce

    i kaprysi jak niesforny dźwięk

    a już woła w niej dziewczyna krzyczy

    kobieta o włosach cyklonu zaplątana pomiędzy

    lustrem nocy a spełnieniem obietnicy świtu

    (w jego słusznie wytartych dżinsach)

    Mogła być Wenus z Milo albo jego muzą

    (pomiędzy setką a dwudziestym papierosem)

    Mogła. Tylko czas pomylił dłuta

    i jej talia przepadła jak ognista lawa

    Wciąż jest dzieckiem choć niepospiesznie

    zrywa kartki z dni zawieruszonych

    nie potrafi rozplątać łańcucha pamięci

    poukładać klocków wzruszeń

    Jeszcze jest dzieckiem choć nie funduje

    sobie Chrystusa co niedzielę

    Znów jest dzieckiem a coraz częściej

    potyka się o karawan czasu

    Z archiwum

    Jeremi Sidorkiewicz - Wśród Tajów i Khmerów

    W dniu 1 stycznia 2010 zaczęła funkcjonować największa na świecie strefa wolnego handlu, obejmująca kraje o populacji liczącej łącznie 1 miliard 900 milionów ludzi. Ponad 90 procent towarów eksportowanych z Chin do 10 krajów ASEAN zostało zwolnionych z obowiązku oclenia. Za pięć lat strefa ta powiększy się o cztery dalsze państwa azjatyckie.
    Dynamicznie rozwijająca się gospodarka Azji Południowo-Wschodnie nabiera coraz większego przyspieszenia. Widać to jak na dłoni w 10-milionowej aglomeracji Bangkoku. Naszpikowane podniebnymi wysokościowcami śródmiejskie dzielnice stolicy Tajlandii w coraz większym stopniu upodobniają się do nowojorskiego Manhattanu. Trójpoziomowe  autostrady miejskie, wijące się nad dachami niższych domów, znakomicie przyczyniają się do rozładowywania korków komunikacyjnych. Niezależnie od tego mieszkańcy miasta mają do dyspozycji linie metra podziemnego oraz kolejki nadziemnej. Pomimo to od wczesnego rana do późnego wieczora przez ulice przewalają się setki tysięcy samochodów, motorowerów i częściowo odkrytych trójkołowców, nazywanych popularnie „tuk-tukami",  pełniących rolę tańszych taksówek. Chociaż Bangkok uważany jest za najgorętszą stolicę świata, gdzie średnia roczna temperatura powietrza w ciągu dnia przekracza 30 stopni Celsjusza, pracowici Tajowie nie znają pojęcia południowej sjesty. W Bangkoku nie spotyka się leniwie wylegujących się przed domami mężczyzn w sile wieku, tak jak można to zobaczyć w wielu miastach Ameryki Łacińskiej. Tajowie kręcą się wokoło swoich interesów przez cały boży dzień. Jedni prowadzą i obsługują rozliczne jadłodajnie uliczne, inni handlują na bazarach i w sklepikach, jeszcze inni są fryzjerami, masażystami, taksówkarzami. Obok tysięcy drobnych sklepików funkcjonują  ogromne centra handlowe, przy których litewskie lub polskie supermarkety wyglądają nieomal jak kurniki. Po brzegi zawalone są japońską i południowokoreańską elektroniką. Japoński przemysł motoryzacyjny bez reszty opanował także tajlandzkie szosy i ulice. Sprzyja temu zarówno bliskość geograficzna jak i fakt, że w Tajlandii, podobnie jak w Japonii, obowiązuje ruch lewostronny.

    Witold Stanisław Kozak - Confiteor …anima mea

    białe płótno
    syci się farbami
    kolorów mojej wrażliwości
    niewyobrażalne
    jeszcze parę chwil temu