• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Wojciech Kawiński - Realne przeczucie możliwości –

    dla L.

     

     

    Od strony wielkiego placu,

    szedł pochód ulicami miasta–

     

    różowiło nad dachami letnie popołudnie,

    ale nowy czas nie nastał –

     

    wrócił, kto nie musiał, ale chciał

    zobaczyć lustro ścian, ojczyznę paroletnią;

     

    zło mało ważne sprzeciwia się odległej swojej wersji

    uznanej zaledwie za sprzeczność –

     

    Pole nasze ani polne, ani zalane betonem

    nad którym nuda jaskrawa neonów i echa trawiastej

     

    cc było, będzie zasłonięte papierowym obłokiem

    jak śmietnik ustanowiony w dolinie, za miastem –

     

    Od strony łąk, wilgoć promienieje,

    archaiczna przypadłość osadników;

     

    nasze intencje są daremne, albowiem

    pochodzimy, jak się okazuje, znikąd –

     

    VI 2007

    Również tego autora