cheap canadian cialis online
akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Katarzyna Michalewska - MIĘDZY PUSTKĄ, A PEŁNIĄ

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
+ 17
+ 14

Wiersze Mirosławy Poncyliusz z nowego tomiku pt. „Zdarzyło się" wpisują się w nurt poezji kobiecej, związany z twórczością takich poetek, jak Julia Hartwig, czy Ewa Najwer.Jest to poezja przeniknięta ciepłem,wrażliwością, zmysłowa, bliska życia, w której:"ziemia drży/tańczą rozdarte drżeniem trawy/w powietrze czyste/niby szept/pomarańczowe drzazgi świtu/ /W świt/. Jest to zarazem liryka osobista,uważna, dyskretna, poddana  dyscyplinie formalnej.
Poezja ta nie stroni od delikatnej ironii jako antidotum na nadmierny dramatyzm,lub sytuacje „nieprzyzwoicie liryczne":/" Prostuję plecy/układam ciebie do wiersza"/Wyżej/, /"nie uniosą cię postrzępione skrzydła/.../nie jesteś już dobry/w sklejaniu filiżanek"/Udar/.
Mirosławie Poncyliusz udaje się uchwycić w swoich tekstach świat, jako dynamiczny strumień współwystepujących zdarzeń. Pojęcia ja, moje stają się płynne.Taka wizja, udziela-
jąca się czytelnikowi, skłania do pogodnej, kontemplacyjnej postawy wobec rzeczywistości-nawet tej czasem traumatycznej, z jaką spotykamy się np.  w wierszu „Szpital w sercu miasta".
W książce Poncyliusz znajdziemy wiele udanych „spotkań słów, ktore się sobie dziwią",jak mówił o metaforze ks. Jan Twardowski. W impresyjnym „ Przemilczeniu"pisze poetka:
/"Nieświadomie mnie ranisz/krople krwi spadają/w czerwony horyzont/a ty mówisz/-Jaki piękny zachód słońca/.
Poncyliusz  potrafi zaskoczyć czytelnika kunsztowną grą językową, zwieńczoną nieoczekiwaną puentą :  /"Rozglądasz się we mnie/ślepy strumień szaleństwa/.../Nie słyszę/rozglądam
się w tobie zachłannie/.../Znalazłam siebie-/Lustro/, biegle włada językiem paradoksu,oddającego złożoność uczuć podmiotu lirycznego:
/"przeraża bicie serca i twój spokojny oddech/ Bliskość/, /"kocham bo boję się nienawidzić"/.
Poetycka rzeczywistość, tworzona przez autorkę „ Zdarzyło się", zanurzona w zwyczajnych ludzkich doświadczeniach: narodzin, miłości,śmierci, przenosi, podobnie jak wiersze Ewy Najwer-poza czas linearny /"czas nie ma wymiaru"/, poza kontekst historyczny-ku naturze, ku bezczasowej tajemnicy życia, w której -  jak zauważył Piotr Kuncewicz-uczestniczy nasze ciało, rzadzące się innymi prawami niż świadomość:
/"Chciałam umrzeć-oddech nieznanej ziemi/wpadał przez uchylone drzwi/a moje prostackie ciało niczym balast/trzymało mnie pod batystowym baldachimem"/O doskonałości
Poetce znacznie bliżej  jednak do misterium ciała i „ strumienia życia", niż do abstrakcyjnej metafizyki „ciała kosmosu" i „duszy Siwy". Przecież właśnie:/ „Drobne kobiety w kolorowych chustach/wiedzą co jest ważne/.../niosą na plecach wysuszone wiązki/nieuchronnego losu/Pustynia/.
W kobiecie dokonuje się najważniejszy cud-codziennych narodzin /Zdarzyło się/.Rodzenie jest aktem prawdziwie metafizycznym. Poetka zdaje się nawiązywać do motywu śmierci i odradzania się obecnego w idei reinkarnacji i doktrynie wiecznego powrotu:/dusze unoszą się/.../spadają kroplami w ciała matek/by odrodzić się/na nowo"/O doskonałości/.

Mistyka dotykania, smakowania, wąchania, pozwalająca człowiekowi „scalać się z Prawdą w Tańcu’", „wgryzać się ziemi pod skórę/codziennie dotykać jej zakrzepłej krwi"/Tunel/  znalazła swój najpełniejszy wyraz w trzeciej części tomiku „Gorączka", stanowiącej zbiór poetyckich impresji, z egzotycznej podróży. Barwne, rozwibrowane obrazy,  nasycone znaczeniami i oryginalną metaforyką, silnie oddziałują na zmysły i wyobraźnię czytelnika.:/"powietrze ciężkie od ziół/owoców i potu objuczonych osłów/Farbiarze uwijają się/niczym owady pośród kwiatów"/Archipelag/.
W „Gorączce" zarysowują się szczególnie wyraźnie sprzeczności obecne w tomiku : między ruchem, a niezmiennością, /Mistyka/,namiętnością, a skupieniem /Odradzanie/,trwaniem i przemijaniem.

Mirosława Poncyliusz /podobnie jak  Marianna Bocian/ mogłaby powiedzieć o sobie, że nie pisze literatury. Jej wiersze to zapis z każdego człowieka – jego codziennych tęsknot, drama-
tów, radości. Poetce udaje sie jednak uniknąć pułapki sentymentalizmu, „małej prywatności".
Dzieje się tak, między innymi dlatego, że nie przestaje ona poszukiwać czegoś, co kryje się za migotliwą  zmiennością uczuć i zdarzeń,czegoś, co:" scala materię życia, łącząc ze sobą wrażenia, łącząc ze sobą dni" /K.Kawafis/ w: „ulotności powiewu sunącego po białych szatach"/Tunel/. Szuka ona Pustki? A może...Pełni? W mistyce i w fizyce / wie o tym poetka-elektronik/ nierozdzielnie ze sobą związanych...



Mirosława Poncyliusz.„Zdarzyło się",Oficyna Wydawnicza Liberum Arbitrium, Tuchów 2011.









 

Z archiwum

Kryształ to trzydziesty trzeci już tomik poetycki Juliusza Wątroby. Jest to dzieło szczególnie mu bliskie, gdyż napisane zostało w okolicznościach jego ciężkiej choroby. Na szczęście wygrał ową walkę, dzięki
zostaną po nasuśmiechyzapomnianezdjęciaw zakurzonychramkachdziecięce koceupchniętew głębiszafywiosnąprzebiśniegiwdzięcznedawnym palcomzostanie po nasciepły dotykw szufladachodrobina pustkina dnietylko ***słodki
Wybierając sztukę Dominika Rettingera, by ją wyreżyserować, kierowałam się właśnie tym odniesieniem do tradycyjnej komedii starożytnej zafascynowana „Thesmoforiami"  Arystofanesa, który to spektakl wystawiony
Niemile chwile –Zostawia w tyle!...Patrząc okiem hedonistySzkoda życia –Bez
Na temat naszego, polskiego postrzegania historii napisano tomy. Niczego to nie zmieniło, niczego nie nauczyło. Kochamy być NAJ!! Najmężniejsi, najbardziej waleczni, najbardziej honorowi itp., itd…Nic to, że takie
Spróbujmy w sposób skondensowany i ogólny odpowiedzieć na tytułowe pytanie, z pozoru banalne, ale czy też zawsze wiemy, co to określenie znaczy? Zabawmy się zatem w filozofowanie na temat przytoczonego wyżej
Zawsze z przyjemnością czyta się kogoś, kto zaufanie poetyckie do swej twórczości nie zawiódł, jak ma się obecnie do tomiku Marii Magdaleny Pocgaj Herbatka z gwiazdek*).Ten esemesowy - jak go nazwała sama autorka -
Biograficzna książka JANA ZIELIŃSKIEGO o autorze Pamiątki z Celulozy nosi bardzo trafny tytuł: Szkatułki Newerlego.  Wartość tej publikacji można porównać z pracą Andrzeja Franaszka poświęcona Czesławowi
Rezekneńska Wyższa Szkoła (Rçzeknes Augstskolas) została otwarta 1 VII 1993 r. Pierwszy rok akademicki był więc w latach 1993/1994.  Języka polskiego zaczęto w niej uczyć w roku akademickim 2003/2004
Czy to był Bezimiennyporuszona firanka bez wiatrua ja przy zdrowych zmysłachGrzegorz Czesław JakubowskiOto tamCzy to był Bezimiennyporuszona firanka bez wiatrua ja przy zdrowych

Zobacz też

Witold Szirin Michałowski - ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY

Panowie premierzy – obecny i były – ucałowali się serdecznie. Prawie z języczkiem (ros. łobzowanije). Radość zapanowała wielka. Po morskim dnie popłynął gaz. To czego nie udało się dokonać carom i generalissimusom dokonał Władimir Putin. Bałtyk zamienił się w rosyjską sadzawkę. Rurowe jarzma spięły na następne parę dziesiątków lat interesy Moskwy i Berlina. Białoruskie i ukraińskie dzieci będą znowu poddawane intensywnej rusyfikacji. Czy naszym też to grozi?

Więcej …

Z archiwum

Jan Burakowski - Polityczne bieguny świata i zbrojenia.

,,Od początku świata" jednym z głównych motorów napędzających rozwój nauki i techniki były zbrojenia. Ten motor także na przełomie XX-ego i XXI-ego wieku pracuje pełną parą. Przemysł zbrojeniowy i jego laboratoria jest pierwszym poligonem opracowania, wdrażania i wykorzystania praktycznego nowych materiałów, paliw, środków łączności. Znaczną część tych odkryć i technologii wykorzystuje także sfera cywilna – ale to tylko skutek uboczny.

    Dziś postęp w zbrojeniach, z uwagi na sprawność i siłę niszczycielską broni, wiąże się z podstawowymi zagrożeniami dla ludzkości. Szczególnie, gdy postęp ten dostępny jest tylko nielicznym mocarstwom, a w pełnym wymiarze właściwie tylko jednemu supermocarstwu. Mocarstwa te posiadają miażdżącą przewagę nad słabszymi, mniejszymi lub zapóźnionymi w rozwoju krajami. Obecnie, gdy można już dysponując odpowiednią techniką prowadzić wojny bez własnych strat ludzkich, (przynajmniej w wyobrażeniach polityków i wojskowych), wzmaga się pokusa, by w zarodku dławić wszelkie działania zagrażające mocarstwowej pozycji, przywracać niepokornych do ich miejsca w szeregu.

Więcej …
akant.org: