• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Henryk Stępień - Szlaki życia kapłańskiego

    W kapłaństwie nie można szukać
    wygód, uciech…
    Jedyną pociechą – Bóg!
    Nie można poszukiwać
    łatwych ścieżek.
    Trzeba nieustannie spinać się
    Na szczyty dzisiejszych Kalwarii,
    komponując hymn zbawienia
    uderzeniem stóp,
    czasami o ostre kamienie…
    I tak wędrując nieść nadzieję

    Z archiwum

    Klaudia Lukačova - Gaj - W nas rosną groby

    Hiperrealistyczne minuty to kolejny zbiór wierszy Janiny Barbary Sokołowskiej. Wydany w 2011 roku przez Wydawnictwo ADVART w Rudzie Śląskiej zawiera czterdzieści osiem tekstów.
    Tytuł tomiku może sugerować, że wiersze dotykają realnych spraw i sytuacji życiowych w różnych odmianach, przejawach, kontekstach. Nic bardziej błędnego, bowiem już pierwszy, rozpoczynający tomik wiersz gołębie moje gołębie jest próbą poszukiwania łączności pomiędzy światem rzeczywistym a zaświatem. Łącznikiem są właśnie gołębie, którym przypisuje autorka jeszcze inną ważną rolę. Przede wszystkim są kurierami przenoszącymi dusze zmarłych („wiedziałam tylko że zdążyły / z poranną pocztą którą bóg przegląda przy śniadaniu"). Wiersz rozpoczyna stwierdzenie zasadnicze: „gołębie najwidoczniej są wieczne". To myśl o wiecznym trwaniu świata, który zawsze był, jest i będzie, niezależnie od wszystkiego, co się w naszym życiu zdarza. Przywołany utwór odkrywa także pewne wątki autobiograficzne, pośród nich choćby „pusty gołębnik ojca w snach z dzieciństwa". Dzięki gołębiom poetka stara się podtrzymywać kontakt duchowy ze zmarłym.   

    Mateusz Wabik - Wyjście z impasu

    Grzegorz Olszański, zanim wyszedł jego najnowszy tomik zatytułowany „Starzy nieznajomi" był znany z 3 tomików wierszy: „Tamagotchi w pustym mieszkaniu" (Kraków, 1999), „Sztuka mięsa" (Bytom, 2001) i „Kroniki filmowe" (Warszawa, 2006). W 2006 roku poeta opublikował rozprawę o poezji Ewy Lipskiej pt. „Śmierć udomowiona". W 2009 roku ukazał się wybór wierszy Olszańskiego pt. „Wolny wybór" zawierający wybrane wiersze z jego książek poszerzony o dawne niepublikowane utwory oraz o garść nowych. Warto w kontekście publikacji autora wymienić także jego arkusz poetycki z 1995 pt. „Recytacje pamięci", z którego kilka wierszy znalazło się w głośnej antologii pt. „Macie swoich poetów" pod redakcją Krzysztofa Vargi, Pawła Dunina-Wąsowicza i Jarosława Klejnockiego, która promowała nową poezję w latach 90-tych XX-ego wieku. Wiersze z arkusza, a także z pierwszego tomiku Olszańskiego wpisywały się w poetykę górnośląskiej grupy Na Dziko, której Olszański był współtwórcą, tzn. jak inni poeci z tej grupy proponował maksymalne sfabularyzowanie poezji, język poezji śląskich poetów poszerzony został o zakres języka potocznego, poeci tej grupy nawiązywali w swojej poezji do zjawisk z kultury masowej i kultury rocka, krytycy także zauważyli, że postawa ja lirycznego wierszy górnośląskich poetów cechowała się egocentryzmem. Wszystkie te cechy jakie zaproponowali poeci ze Śląska były także charakterystyczne dla wielu innych poetów wczesnych lat 90-tych, jak np. poetów z kręgu pisma „brulion", jednakże na początku lat 90-tych górnośląska grupa była nastawiona na wpisanie się w ogół przemian i zjawisk poetyckich zachodzących w poezji polskiej niż pozostawanie w relacjach literackiego środowiska lokalnego, które nie nadążało za przemianami. Warto zaznaczyć, że poeci tacy jak Siwczyk, Majzel, Kobierski, Kuczok, Melecki, poetka Podgórnik, czy właśnie Olszański nie interesowali się polityką w przeciwieństwie do poetów „brulionu", także aż takiej jak oni uwagi nie przywiązywali do innych obszarów kultury niż kultura rocka, czy masowa. Pierwsze wiersze Świetlickiego nosiły znamiona fascynacji poetyką Nowej Fali, Koehler poszukiwał inspiracji w tradycji polskiego romantyzmu i w kulturze staropolskiej, Podsiadło zaangażowany był w ruch hippisowski (przynajmniej programowo), Biedrzyckiego fascynowały możliwości postmodernizmu i rozwoju techniki. Poeci ze Śląska mieli za to większe wyczulenie na społeczne przemiany na Śląsku po upadku PRL-u, a także zauważalny w ich poezji był wpływ poezji anglojęzycznej promowanej przez poetów i tłumaczy z „Literatury Na Świecie".  Jednakże przy uważnej lekturze poezji śląskich poetów – widoczne też były różnice pomiędzy twórcami tworzącymi grupę. O ile Maciej Melecki w swojej poezji ukazywał mroczne zaułki życia, powszechną niemoc, bezwolność w nowej rzeczywistości ustrojowej, potem podobnie jak Siwczyk przeszedł na pozycje awangardowe, gdzie już nie świat, egzystencja były materią wiersza, ale możliwości poezjotwórcze języka, to Olszański, Podgórnik i Kobierski wytrwali najdłużej przy postulatach jakie wysnuwała grupa. Kuczok porzucił poezję na koszt prozy, gdzie jak można zauważyć rozwija program grupy tylko zmienił gatunek. Olszański w tej grupie wyróżniał się większym nastawieniem intelektualnym, czy konceptualnym niż inni.