cheap canadian cialis online
akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Katarzyna Michalewska - MIĘDZY PUSTKĄ, A PEŁNIĄ

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
+ 17
+ 14

Wiersze Mirosławy Poncyliusz z nowego tomiku pt. „Zdarzyło się" wpisują się w nurt poezji kobiecej, związany z twórczością takich poetek, jak Julia Hartwig, czy Ewa Najwer.Jest to poezja przeniknięta ciepłem,wrażliwością, zmysłowa, bliska życia, w której:"ziemia drży/tańczą rozdarte drżeniem trawy/w powietrze czyste/niby szept/pomarańczowe drzazgi świtu/ /W świt/. Jest to zarazem liryka osobista,uważna, dyskretna, poddana  dyscyplinie formalnej.
Poezja ta nie stroni od delikatnej ironii jako antidotum na nadmierny dramatyzm,lub sytuacje „nieprzyzwoicie liryczne":/" Prostuję plecy/układam ciebie do wiersza"/Wyżej/, /"nie uniosą cię postrzępione skrzydła/.../nie jesteś już dobry/w sklejaniu filiżanek"/Udar/.
Mirosławie Poncyliusz udaje się uchwycić w swoich tekstach świat, jako dynamiczny strumień współwystepujących zdarzeń. Pojęcia ja, moje stają się płynne.Taka wizja, udziela-
jąca się czytelnikowi, skłania do pogodnej, kontemplacyjnej postawy wobec rzeczywistości-nawet tej czasem traumatycznej, z jaką spotykamy się np.  w wierszu „Szpital w sercu miasta".
W książce Poncyliusz znajdziemy wiele udanych „spotkań słów, ktore się sobie dziwią",jak mówił o metaforze ks. Jan Twardowski. W impresyjnym „ Przemilczeniu"pisze poetka:
/"Nieświadomie mnie ranisz/krople krwi spadają/w czerwony horyzont/a ty mówisz/-Jaki piękny zachód słońca/.
Poncyliusz  potrafi zaskoczyć czytelnika kunsztowną grą językową, zwieńczoną nieoczekiwaną puentą :  /"Rozglądasz się we mnie/ślepy strumień szaleństwa/.../Nie słyszę/rozglądam
się w tobie zachłannie/.../Znalazłam siebie-/Lustro/, biegle włada językiem paradoksu,oddającego złożoność uczuć podmiotu lirycznego:
/"przeraża bicie serca i twój spokojny oddech/ Bliskość/, /"kocham bo boję się nienawidzić"/.
Poetycka rzeczywistość, tworzona przez autorkę „ Zdarzyło się", zanurzona w zwyczajnych ludzkich doświadczeniach: narodzin, miłości,śmierci, przenosi, podobnie jak wiersze Ewy Najwer-poza czas linearny /"czas nie ma wymiaru"/, poza kontekst historyczny-ku naturze, ku bezczasowej tajemnicy życia, w której -  jak zauważył Piotr Kuncewicz-uczestniczy nasze ciało, rzadzące się innymi prawami niż świadomość:
/"Chciałam umrzeć-oddech nieznanej ziemi/wpadał przez uchylone drzwi/a moje prostackie ciało niczym balast/trzymało mnie pod batystowym baldachimem"/O doskonałości
Poetce znacznie bliżej  jednak do misterium ciała i „ strumienia życia", niż do abstrakcyjnej metafizyki „ciała kosmosu" i „duszy Siwy". Przecież właśnie:/ „Drobne kobiety w kolorowych chustach/wiedzą co jest ważne/.../niosą na plecach wysuszone wiązki/nieuchronnego losu/Pustynia/.
W kobiecie dokonuje się najważniejszy cud-codziennych narodzin /Zdarzyło się/.Rodzenie jest aktem prawdziwie metafizycznym. Poetka zdaje się nawiązywać do motywu śmierci i odradzania się obecnego w idei reinkarnacji i doktrynie wiecznego powrotu:/dusze unoszą się/.../spadają kroplami w ciała matek/by odrodzić się/na nowo"/O doskonałości/.

Mistyka dotykania, smakowania, wąchania, pozwalająca człowiekowi „scalać się z Prawdą w Tańcu’", „wgryzać się ziemi pod skórę/codziennie dotykać jej zakrzepłej krwi"/Tunel/  znalazła swój najpełniejszy wyraz w trzeciej części tomiku „Gorączka", stanowiącej zbiór poetyckich impresji, z egzotycznej podróży. Barwne, rozwibrowane obrazy,  nasycone znaczeniami i oryginalną metaforyką, silnie oddziałują na zmysły i wyobraźnię czytelnika.:/"powietrze ciężkie od ziół/owoców i potu objuczonych osłów/Farbiarze uwijają się/niczym owady pośród kwiatów"/Archipelag/.
W „Gorączce" zarysowują się szczególnie wyraźnie sprzeczności obecne w tomiku : między ruchem, a niezmiennością, /Mistyka/,namiętnością, a skupieniem /Odradzanie/,trwaniem i przemijaniem.

Mirosława Poncyliusz /podobnie jak  Marianna Bocian/ mogłaby powiedzieć o sobie, że nie pisze literatury. Jej wiersze to zapis z każdego człowieka – jego codziennych tęsknot, drama-
tów, radości. Poetce udaje sie jednak uniknąć pułapki sentymentalizmu, „małej prywatności".
Dzieje się tak, między innymi dlatego, że nie przestaje ona poszukiwać czegoś, co kryje się za migotliwą  zmiennością uczuć i zdarzeń,czegoś, co:" scala materię życia, łącząc ze sobą wrażenia, łącząc ze sobą dni" /K.Kawafis/ w: „ulotności powiewu sunącego po białych szatach"/Tunel/. Szuka ona Pustki? A może...Pełni? W mistyce i w fizyce / wie o tym poetka-elektronik/ nierozdzielnie ze sobą związanych...



Mirosława Poncyliusz.„Zdarzyło się",Oficyna Wydawnicza Liberum Arbitrium, Tuchów 2011.









 

Z archiwum

(utwór z nocy sylwestrowej) Spotkał raz na spacerku przyjaciel przyjaciela.Choć był czwartek, rzekł jeden: – Jaka piękna niedziela!Drugi zląkł się: – Kolego, w kiepskim stanie się szwendasz.Jest szesnasta
Pozwólmy umarłym odejśćdo ich małych domów zacisznychmieszkań w których skryli sięprzed życiem Nie wzywajmy ichna jawę aby topić w oceanach łez Oni swoje przeżyli Teraz niechaj mają czas odpocząć od naszych
–Najgorzej jak pojawiają się te złe myśli. Wtedy całą wenę trafia szlag i ten szlag, tak całkiem przy okazji, dookoła wszystko fajczy jak pożar– mówiła wyraźnie poruszona. Gdy wygłaszała swoje tyrady, zawsze
Niewiarygodne!Jak daleko, niż dalej,Poróżni nas:______Przypadek_____Ot tak:wypadła na przystanku rękawiczka…Twoja. /…/ Ja widzę już teraz Jak staje się Twoim brakiem. Ty, dopiero za chwilę Dojdziesz do Było. /…/
W styczniowym numerze „Gazety Kulturalnej" przeczytałam recenzję autorstwa Ewy Klajman-Gomolińskiej pt. „Jezus odszedł od Madonny". Tekst zaczął się od opisu wygibasów estradowych kontrowersyjnej (od zawsze, czyli
Związek Starobrzędowych Wspólnot Estonii, Ryska Pomorska Wspólnota pw. Objawienia Pańskiego i Stowarzyszenie Staroobrzędowe im. I.N. Zawałoko z Rygi wydały przy pomocy Ministerstwa Kultury Estonii (Kultuuriministeerium)
Przejście spod układu energii Ryb astralnych w strefę oddziaływań konstelacji Wodnika wydaje się, w obszarze globalnym, uzasadniać dążność do równo-wartościujących się charakterów, a nie wyróżniania się
1.    Oskarżony o niewinność oskarżony o niewinność stanął nad brzegiem rzeki usłyszał kaczki które płynęły pod prąd uśmiechnął się do nich na tym mostku bywał nie raz    gdy władza dawała znać o
I O Sporcie, rozrywko bogów, esencjo życia objawiona naglepośród karczowiska daremnych trudów dnia dzisiejszego,promienny wysłanniku odległych czasów ludzkiego uśmiechu.Pojawiłeś się i na wierzchołkach gór
Od nadmiaru popularności gorszy jest jedynie jej kompletny brak.***Kapitalizm to korozja ludzkiego charakteru.***Wyścig szczurów dla niejednych jest mitem Syzyfa.***Czyste ręce nigdy nie są świadectwem sumienia.***Często

Zobacz też

Małgorzata Wojciechowicz - Fraszki o poetach

***
Cicho wszędzie, głucho wszędzie…
Wiersza nie ma i nie będzie!

***
Daremne żale i próżny trud…
długopis jeden a kartek w bród…

***
Być czy nie być… To pytanie,
gdy się z łóżka rano wstanie.

Z archiwum

Sławomir Krzyśka - O twórczości dla dzieci słów kilka

Powstanie specyficznego rodzaju piśmiennictwa, jakim jest literatura dla dzie-ci, wiąże się z okresem Oświecenia. Zmiana modelu kształcenia i wychowania, zapoczątkowana przez twórczość Jeana Jacques’a Rousseau, przyczyniła się do powstania nowego rodzaju utworów literackich przeznaczonych dla młodych i najmłodszych odbiorców.
    W Polsce w drugiej połowie XVIII wieku literatura dla dzieci i młodzieży opierała się na tłumaczeniach głównie z języka francuskiego, a także niemiec-kiego. Pierwszym polskim autorem, którego twórczość była wykorzystywana w lekturach popularnych, stał się Ignacy Krasicki – poeta, prozaik, publicysta i komediopisarz. Cechą charakterystyczną pisarstwa biskupa warmińskiego był dominujący w tej epoce dydaktyzm, nie on jednak decydował o sukcesie, lecz nowoczesność myśli i mistrzostwo języka. Twórczość Krasickiego odegrała istotną rolę w odrodzeniu literatury okresu Oświecenia, a szczytowe osiągnięcie stanowiły satyry i bajki, których był on w Polsce nowatorem. Bajki cechuje znakomity styl, wspaniały, prosty język, trafność obserwacji, precyzja i jasność wypowiedzi, dowcip i kpina. Krasicki był mistrzem w posługiwaniu się antytezą i kontrastem, potrafił nadać bajce epigramatyczną zwięzłość zawartą w czterowierszowej formie. Pisane zazwyczaj trzynastozgłoskow-cem rymowanym parzyście, tworzą charakterystyczny dla bajki Krasickiego rytm. Wątki fabuły czerpał z różnych źródeł, głównie z literatury francuskiej i Starożytności, lub tworzył bajki oryginalne, często oparte na motywach zwierzęcych. Wszystkie te cechy sprawiły, że bajki Krasickiego zajęły trwałe miejsce w polskiej literaturze, w tym także w lekturach dla dzieci. Zaadap-towane dla potrzeb młodych czytelników i wydane w 1805 r. w tomiku Bajki Ignacego Krasickiego tudzież innych autorów... dla dzieci miały do 1830 r. aż piętnaście wydań.
    W pierwszej połowie XIX wieku twórczość przeznaczoną wyłącznie dla dzieci zapoczątkowali: Stanisław Jachowicz, znany ze swoich wierszy jako prekursor tego rodzaju pisarstwa, oraz Klementyna Hoffmanowa w prozie. W drugiej połowie wieku wybitną rolę w tej dziedzinie literatury odegrała Ma-ria Konopnicka. Stroniąc od dominującego w tych czasach, często natrętnego dydaktyzmu, starała się rozbudzić w najmłodszych czytelnikach wrażliwość na piękno otaczającego świata, wprowadzając elementy fantastyki oraz tona-cję żartu. W swoich wierszach odkrywała uroki wsi oraz pól i lasów, w których żyją dzikie zwierzęta. Dzieci mogą tam spotkać bociana, żaby, zające, jaskółki, poznać pory roku i piękno przyrody. Wiersze Konopnickiej pamięta się przez całe życie i często czyta je z przyjemnością własnym dzieciom. Niekiedy znaj-dują się w nich słowa, które wyszły już z użycia i dzieci często pytają o ich znaczenie. Mimo to wiersze nie tracą wdzięku i nieco staroświeckiego piękna. Opowieść prozą i wierszem pt. O krasnoludkach i sierotce Marysi to wybitne, w powszechnej świadomości do dziś nie w pełni docenione osiągnięcie w tej dziedzinie literatury. Poetyckie i prozatorskie utwory Konopnickiej elimi-nują łatwy dydaktyzm, rozbudzają wrażliwość estetyczną odbiorców, łączą autentyzm i fantastykę. To ona podniosła twórczość dla dzieci do wysokiego poziomu, to jej zawdzięczamy również wprowadzenie fantastyki baśniowej, która stała się zapowiedzią utworów fantastycznych, zwanych później baśniami wielowarstwowymi1.
    W XX wieku nastąpiło uznanie autonomii dziecka, docenienie jego osobo-wości na równi z dorosłymi. Wiele w tym zasługi Janusza Korczaka, a także innych prozaików, którzy na podstawie wspomnień lub obserwacji tworzyli realne postaci dziecięce w swych utworach. Szukano wtedy nowych form wyrazu, co w ówczesnym piśmiennictwie znalazło odbicie
w literaturze dla najmłodszych czytelników. Jak stwierdził Jan Pacławski: Nowatorskie tendencje w poezji dla dzieci zaczęły sobie torować drogę już w okresie międzywojennym, a ich promotorami byli przede wszystkim Julian Tuwim i Józef Czechowicz, wiele nowych doświadczeń wykorzystywał Jan Brzechwa i Edward Szymański. Awangar-dowość tych twórców polegała przede wszystkim na tym, że odeszli oni od tradycyjnej tematyki i tradycyjnej funkcji wierszy
dla dzieci, wprowadzając w miejsce dydaktyki element zabawy, humoru i rozrywki intelektualnej2.
    W literaturze przedmiotu spotykamy dwa zbliżone, lecz nie tożsame pojęcia dotyczące twórczości dla najmłodszych: „poezja dla dzieci" i „poezja dziecięca"3. W poezji dziecięcej chodzi przede wszystkim o walory literackie i estetyczne. Choć wykorzystuje się w niej wypowiedzi oraz rodzaj wyobra-żeń i emocji zaczerpniętych ze świata dzieci, jest ona adresowana zarówno do dzieci, jak i dojrzałego czytelnika, a cechują ją wyobrażenia i odczucia właściwe dorosłym. Dotyczy to także utworów prozatorskich. Innego rodzaju założenia przyjmuje się w wierszach dla dzieci. Autor zwraca się wówczas wprost do młodego czytelnika, uwzględniając jego zasób pojęć i odczuć. Poezję dla dzieci cechują występujące w różnych proporcjach: dydaktyzm i liryka, re-alizm i fantastyka, groteska i absurd oraz niezwykle istotne elementy zabawy i humoru. Jest to trudny rodzaj twórczości, gdyż autor musi ograniczać swój język do możliwości młodego odbiorcy, unikać nadmiaru słów i rezygnować ze skomplikowanych środków wyrazu.
    W XX wieku poezją dziecięcą zajmowali się – obok innych rodzajów literackich – tak wybitni twórcy, jak Józef Czechowicz i Kazimiera Iłłakowi-czówna. Jednak największą popularność zyskali poeci piszący dla najmłod-szych czytelników: najbłyskotliwszy wśród skamandrytów Julian Tuwim oraz bliski krewny Bolesława Leśmiana – Jan Brzechwa. Zapoczątkowali oni nowy styl poezji dla dzieci, który uwzględniał ich wrażliwość oraz sposób rozumienia świata, a szczególne znaczenie przywiązywali do wrodzonego dzieciom poczucia humoru, a nawet purnonsensu, stosując też nowatorskie połączenie liryzmu z czystym żartem. Obaj odrzucali słownictwo oparte na deminutywach, które dotychczas uważano za najlepszy sposób dotarcia do najmłodszych odbiorców. J. Tuwim jako pierwszy w sposób mistrzowski wprowadził do poezji dla dzieci różnorodne walory języka, stosował bogatą rytmikę, onomatopeję i często abstrakcyjny humor. Jak podkreśla Jadwiga Sawicka, w jego twórczości „uprzywilejowane miejsce zajmuje świat widzia-ny inaczej, wyzwolenie wyobraźni, zadziwienie światem, wyolbrzymienie pozornie błahych spraw"4. Natomiast Jerzy Cieślikowski nazwał Tuwima pierwszym poetą, który „oswoił w poezji dla dzieci »język« ptaków i zwierząt, wprowadził język będący poza granicami rozumu. Wprowadził słowa, zwroty, które w swojej wymyślnej niezrozumiałości mogą pełnić funkcje magiczne, jak również stanowić czystą zabawę w słowa, w brzmienia, w naśladowanie głosów przyrody, szukania kontaktu językowego z naturą, jak i tworzenie »swojego« języka grup wtajemniczonych"5. Klasycznym przykładem wy-korzystania onomatopei w połączeniu z komizmem może być Ptasie radio. Natomiast znana powszechnie Lokomotywa, małe arcydziełko, wykorzystuje niezwykły rytm wiersza tworzący „muzykę pociągu".
    J. Brzechwa, podobnie jak J. Tuwim, nawiązywał do dziecięcego poczucia humoru i tworzył swoje wiersze w groteskowo-żartobliwym nastroju, zaska-kującym niezwykłym skojarzeniem, żartem, grą słów, paradoksem i czystym nonsensem. Sam autor kiedyś stwierdził: „ludzie piszący dla dzieci wznoszą lekki, malowniczy most, po którym mali czytelnicy chętnie
i niepostrzeżenie przechodzą od swoich ukochanych książek do wielkiej poezji"6. Uważał bowiem, że dla dziecka należy pisać jak dla dorosłych – tylko lepiej. Jak stwierdził Ryszard Matuszewski, poeta ten był znakomitym dydaktykiem, który nauczał,nie moralizując, ale bawiąc. Wierzył bowiem we wrodzoną inteligencję dziecka, które lepiej niż dorośli zna się na żartach. Dlatego w najbardziej dydaktycznych utworach nie przestawał być prawdziwym poetą7. Troska
o jasność wypowiedzi nie redukuje bogactwa środków wyrazu, takich jak: dowcip sytuacyjny i językowy, kalambur i gra słów, zaskakująca trawestacja przysłów i zwrotów potocznych. Utwory Brzechwy są pogodne i wesołe, mają ciekawą fabułę i żywą akcję, łączą realizm i fantastykę. Odznaczają się przy tym wyszukaną, a zarazem funkcjonalną stylizacją brzmieniowo-rytmiczną. W tym samym nurcie literatury dla dzieci mieści się twórczość Wandy Cho-tomskiej, Antoniego Marianowicza czy Ludwika Jerzego Kerna.
    Alicja Ungeheuer-Gołąb, odnotowując, że poezja dostarcza człowiekowi głębokich doznań psychicznych oraz jest przyczyną istotnych doświadczeń natury emocjonalnej, powołuje się na badania i rozprawy teoretyczne Jerzego Cieślikowskiego, Marii Kielar-Turskiej, Marii Przetacznik-Gierowskiej, Marii Tyszkowej, Joanny Papuzińskiej-Beksiak, Edwarda Balcerzana, Alicji Baluch i Bogusława Żurakowskiego. Zwraca także uwagę na pionierskie badania Ste-fana Szumana, który jako pierwszy poddał analizie odbiór tekstu literackiego przez małe dziecko8. Powołuje się ponadto na badania poparte empirycznym doświadczeniem odbiorców dziecięcych, prowadzone przez: Alicję Baluch, Marię Kielar-Turską, Marię Przetacznik-Gierowską, Marię Ligęzę, Wiesławę Limont i Katarzynę Krasoń9.
    Krystyna Bęczkowska uważa, że differentia specifica poezji dla dzieci jest to, że przywołuje ona obrazy związane ze światem dziecka, mieści się w sferze jego doznań i wyobrażeń, apeluje do jego zainteresowań i emocji10. Według niej świat dzieciństwa obejmuje perspektywę i rekwizyty dzieciństwa. Za A. Baluch podaje, że dobra poezja dla dzieci nie tylko opisuje rzeczywistość, ale przekształca ją i wzbogaca. Ponadto wskazuje, iż poezja dla dzieci jest nieskażoną formą pieśni gminnej, baśni ludowej, która zawiera trwałe arche-typy, ukazuje nierzeczywistość, a przy tym cechuje się dowcipem, lapidarno-ścią myślową, aforyzmem11. Grzegorz Leszczyński we wstępie opracowania pt. Kulturowe konteksty baśni pisze o jej języku następująco: Język baśni jest swoisty, pełen niedomówień i ukrytych treści. Wymaga nie dosłownego, lecz obrazowo-symbolicznego odczytania. W tym języku korona jest symbolem władzy, ale nie nad innymi: nad sobą – człowiek dojrzały to ten, który jest panem siebie, swojej woli, swojego losu, swoich wyborów i decyzji12.
A. Ungeheuer-Gołąb zauważa, że tekst poetycki jest środkiem przekazu, który wpływa na kształtowanie postaw estetycznych. Przywołuje także na-stępujące stwierdzenie M. Kielar-Turskiej i M. Przetacznik-Gierowskiej: [...] rozwojowe i wychowawcze walory sztuki polegają między innymi na tym, że dziecko odnajduje w jej dziełach zarówno jakości estetyczne, wzmacniające i wysubtelniające jego zdolność odbierania wrażeń, jak też artystycznie wyrażone idee i problemy, które skłaniają do refleksji, wzbudzając jednocześnie głębokie uczucia i emocje13. Proponuje ona trzy podstawowe gatunki poezji dla dzieci najmłodszych: kołysankę, wyliczankę i bajeczkę jako materiał literacki wpływający na roz-wój wrażliwości człowieka14. Według niej wszystkie te trzy gatunki otwierają dziecko na spotkanie z poezją, a zważywszy, że odpowiadają koncepcji czło-wieka pojmowanego jako jedność ducha, ciała i umysłu, w sposób naturalny trafiają do dziecięcej nieświadomości, aktywności i rozumu15.
Przypisy:
1 S. Krzyśka, O wartościach literatury dla dzieci, w: D. Krzywoń (red.),
W kręgu sztuki i ekspresji dziecka, Katowice 2006, ss. 97–103.
2 J. Pacławski, M. Kątny, Literatura dla dzieci i młodzieży, Kielce 1995,
ss. 118–119.
3 Z. Adamczykowa, Literatura dla dzieci. Funkcje – kategorie – gatunki, Warszawa 2001, s. 40.
4 J. Sawicka, Julian Tuwim, Warszawa 1986, s. 223.
5 J. Cieślikowski (wybór i oprac.), Antologia poezji dziecięcej, Wrocław 1981,
s. 18.
6 J. Brzechwa, O Kopciuszku, o śpiących królewnach i malowniczym moście,
w: „Nasza Księ-garnia" – 40 lat działalności dla dziecka i szkoły, Warszawa 1961,
s. 85.
7 R. Matuszewski, Jan Brzechwa. Wiersze wybrane, Warszawa 1981, s. 14.
8 A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki w edukacji estetycznej dziecka.
O metodzie ekspre-sywnego wykonania utworów poetyckich, Rzeszów 2007, s. 10.
9 A. Baluch, Poezja współczesna w szkole podstawowej, Warszawa 1984; M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska, Z zagadnień recepcji poezji lirycznej przez dzieci sześcioletnie, za: A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki
w edukacji estetycznej dziecka. O metodzie ekspresywnego wykonania utworów poetyckich, Rzeszów 2007; M. Ligęza, Przejawy skłonności twórczych dziecka w recepcji utworów humorystycznych, w: M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska (red.), Dziecko jako odbiorca literatury, Warszawa – Poznań 1992; W. Limont, Analiza wybranych me-chanizmów wyobraźni twórczej, Toruń 1996; K. Krasoń, Dziecięce odkrywanie tekstu literackiego. Kinestetyczne interpretacje liryki, Katowice 2005.
10 K. Bęczkowska, Współczesna poezja dla dzieci i jej wartości, Kielce 2004, s. 5.
11 Tamże, s. 7.
12 G. Leszczyński, Wstęp, w: G. Leszczyński (red.), Kulturowe konteksty baśni, t. 1, Poznań 2005, s. 7.
13 M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska, Z zagadnień recepcji poezji lirycznej przez dzieci sześcioletnie, s. 77, za: A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki
w edukacji..., s. 15.
14 A. Ungeheuer-Gołąb, Poezja dzieciństwa, czyli droga ku wrażliwości, Rzeszów 2004, s. 15.
15 Tamże, ss. 15–16.

akant.org: