Michał Pasternak - Czar opowieści

Weekend z rudą i inne opowiadania to zbiór dwudziestu jeden opowiadań Lucyny Siemińskiej. Współczesność przeplata się w nich z historią, a refleksja z humorem. Nie łączą się ze sobą fabularnie. Wielowątkowość to zarówno ich cecha charakterystyczna, jak i największy walor.
Tytuł zbioru Weekend z rudą nawiązuje do opowiadania, w którym Iga zostaje poproszona przez swojego chłopaka, by w czasie dwudniowej nieobecności zajęła się jego mieszkaniem oraz rudą kotką. Początkowo żadna ze stron nie akceptuje obecności drugiej. Widzimy, przedstawioną w krzywym zwierciadle, rywalizację o mężczyznę. Gdy kotka z premedytacją niszczy perfumy Igi, sytuacja przeradza się wręcz w wojnę podjazdową. W końcu, po licznych bojach i złośliwościach te dwie bohaterki zaczynają pomału akceptować siebie.
Zabieg częściowego niedopowiedzenia jest chętnie wykorzystany w tych opowiadaniach. Działa to na plus, gdyż uruchamia wyobraźnię. W tytułowym opowiadaniu o rudej kotce przez kilka pierwszych stron jedynie domyślamy się jakie to może być zwierzę, gdyż poza słowem ruda nie pada nazwa zwierzęcia.
Postacie kobiece zdominowały opowiadania. Ich kreacja jest udana. Panie różnią się praktycznie wszystkim. Obok dostojnej, starszej damy mamy zbuntowaną nastolatkę. Obok panny szukającej partnera mamy samotnie wychowującą syna matkę.
W dwóch opowiadaniach: Niewolnik supermarketu i Nikt bohaterami są mężczyźni. Tutaj także występują wyraźne różnice. Obok uwielbiających szachy emerytów mamy byłego marynarza, który po groźnym wypadku na morzu odkrył w sobie talent malarski.
    W zbiorze tym dostrzec możemy wątki bydgoskie. Bydgoszcz to miasto, w którym mieszka i tworzy Lucyna Siemińska. Nawiązania te obecne są opowiadaniach: Bilet i Oczy Herkulesa. W pierwszym z nich Opera Nowa i Wyspa Młyńska stają się scenerią historii, w której zniecierpliwiona bohaterka czeka na spóźniającą się koleżankę. Panie postanowiły wybrać się w sobotni wieczór do opery na Cyganerię Pucciniego. W drugim opowiadaniu tytułowe oczy są nawiązaniem do secesyjnych bydgoskich kamienic. Wiele z nich ozdobionych zostało rzeźbami, które przedstawiają bogów i herosów. Odnowienie tych właśnie budynków ze zniszczeń wojennych jest pracą i życiową pasją Barbary, która w zniszczonej rzeźbie syna władcy olimpijskich bogów dostrzega trudne i burzliwe dzieje narodu polskiego.
II wojna światowa to motyw przewodni opowiadań: Przeprawa, Niewolnik supermarketu, Groch i Oczy Herkulesa. Pomimo, iż od zakończenia tego największego w dziejach ludzkości konfliktu minęło już 69 lat, to obrazy pożogi i okrucieństwa okupanta są wciąż żywe w ich pamięci. Najbardziej przejmujący opis tamtych dni odnaleźć możemy w opowiadaniu pt. Groch. Jego bohaterka, jako młoda dziewczyna cudem uniknęła śmierci, kiedy most, po którym przechodziła został ostrzelany przez niemieckie myśliwce.
W opowiadaniach: Październikowe memento, Fortepian, Marionetka i Koszmarne zjawisko odnaleźć możemy motywy fantastyczne. Autorka tchnęła życie w zwyczajny by się wydawało przedmiot jakim jest fortepian, a także w śmierć i zjawiska przyrodnicze. Antropomorfizacja ta wyszła udanie. W opowiadaniu Koszmarne zjawisko deszcz, czy wiatr, razem po pracy przesiadują w barze popijając malinówkę, prowadząc przy kieliszku ożywione rozmowy. Marionetka to najdziwniejsze opowiadanie, gdyż nie wiemy do końca czy asysta Zuzanny przy porodzie przypadkowo spotkanej kobiety na zatłoczonym dworcu to sen czy jawa.
Niewolnik supermarketu to moim zdaniem najciekawsze opowiadanie. W pierwszym momencie pomyślałem, że dotyczyć będzie pracownika supermarketu. Moje przypuszczenie nie sprawdziło się. Poznajemy losy Zbigniewa, który na cmentarzu przypadkowo spotyka kolegę, z którym razem walczył w czasie II wojny światowej. Główny bohater jak i jego kolega to emeryci, którym każdy dzień mija według podobnego i ściśle określonego planu. Codziennie rano każdy z nich odwiedza na miejscowym cmentarzu grób żony. Potem przejazd autobusem do supermarketu, by kupić tam nowe znicze lub wkłady do nich. Przez kilka dni współzawodniczą o to, który z nich wykona ten plan szybciej. Dopiero, gdy w tym samym czasie zwracają uwagę na pięknie wykonane drewniane szachownice, które leżą na sklepowej półce, zaczyna pomału do nich docierać, że być może skądś się znają. W finałowej scenie odkrywają tożsamość rywala. Wówczas odżywają wspomnienia z czasów wojny, kiedy przeprowadzony w oddziale amatorski turniej szachowy dał żołnierzom możliwość, by mogli choć na chwilę zapomnieć o niebezpieczeństwach i walce.
Opowiadania czyta się dobrze. Przedstawione w nich historie intrygują i zachęcają do sięgnięcia po kolejne. Wielowątkowość sprawia, iż podczas lektury nie można się nudzić. Każde z nich to oddzielna układanka, w której to dobrze dobrane elementy łączą się tworząc zwartą kompozycję.
___________________________________________________
Lucyna Siemińska, Weekend z rudą i inne opowiadania, Wydawnictwo Mart-Gra, Rybnik 2014, ss. 177

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora