Ryszard Prężyna - Żebractwo

Nigdy nie bytem bogatym,
ale także biedakiem.
Teraz wszystko mam, dają mi dobrzy ludzie.

Kiedyś jechałem rowerem,
pojazdem jednośladowym,
i jednoosobowym.
Zabrał się ze mną
pajączek z lasu zwany kleszczem.
Zaczęła się taka zabawa w chowanego.
On był w tej grze doskonały,
ukrył się w moim pępku.
Trzeba mieć oczy otwarte z kim razem jedziemy,
kto do nas się dosiadł.
Warto znać przepisy,
za ich nieznajomość można płacie duże rachunki,
co prowadzi często do ruiny finansowej.
Za brak wiedzy
płacę tyle
że straciłem wszystko, co kiedyś miałem.

Wielu ludzi potrafi zbierać, co dają im inni,
wystarczy na ich potrzeby.
Mają talent i wykorzystują skuteczne sposoby.

Ja nie mam zdolności do zbierania
i nie potrafię prosić o datki.
Z żebractwa nie mogę żyć.
Nie nadaję się tego fachu,
by stać na ulicy z wyciągniętą ręką, w którą coś wpadnie.