Tadeusz Zawadowski - GWAŁT NA PRAWDZIE ORLIKOWSKIEGO

Janusz Orlikowski to znany i ceniony poeta, eseista i krytyk literacki. Jest autorem 10 tomików poetyckich i 3 wyborów szkiców i esejów. Właśnie leży przede mną  – wydana przez bydgoski Instytut Wydawniczy „Świadectwo" –  książka poety z Dobrodzienia pt. Gwałt na prawdzie. Eseje i szkice. Znając dość dobrze twórczość Orlikowskiego mogłem spodziewać się, że znajdę w niej porcję dobrej literatury i jak zwykle przy lekturze jego książek nie zawiodłem się.
      Większość esejów zawartych w tym zbiorze  znałem już wcześniej, gdyż były one w znakomitej większości publikowane w latach 2010 – 2012 w czytywanych  przeze mnie od pierwszego numeru Akancie i Gazecie Kulturalnej, jednakże  przedstawione w prezentowanym wyborze stanowią pewną nową jakość; układają się w całość, pozwalającą lepiej poznać ich autora.
W swoich tekstach Orlikowski skupia się na rozważaniach natury filozoficzno– teologicznej, nie stroniąc przy tym od dywagacji na tematy egzystencjalne.
        Niewątpliwie spośród licznego grona filozofów największym autorytetem dla autora Gwałtu na naturze jest Sokrates, którego w swoich esejach – obok Diogenesa z Synopy i Arystotelesa – przywołuje najczęściej. To właśnie esej o tym ateńskim mędrcu, skazanym na śmierć za głoszenie swoich poglądów dał tytuł książce Orlikowskiego. Sokrates mógłby wprawdzie uniknąć śmierci przekupując właściwe osoby, ale to zaprzeczałoby istocie prawdy o którą walczył, a takie wyrzeczenie byłoby dla niego ciężarem nie do udźwignięcia.
       W Gwałcie na prawdzie autor snuje rozważania na temat naszej pozornej integracji ze światem zewnętrznym, oglądanym przez okna autokaru lub hotelu, kiedy to na moment utożsamiamy się z nim, jakby zapominając, że jest to tylko życie na chwilę, nierealne, widziane przez różowe okulary, po których zdjęciu dostrzegamy nie tylko jego urok, ale i pstrokaciznę z cała jej brzydotą, której nie będziemy w stanie zaakceptować.
Motyw czasu pojawia się u Orlikowskiego niejednokrotnie. Pisze o cykliczności zjawisk: tak jak po zimie przychodzi wiosna, a później lato, jesień i znów zima, tak po bólu następuje radość i odwrotnie; władza rodzi bunt, który ustanawia swoją władzę, która sprowokuje kolejny bunt. Występuje ciągłe wypieranie z zajmowanych stanowisk. Czas jest z jednej strony rozdzielony na przeszły, teraźniejszy i przyszły, a jednocześnie stanowi constans, który wyznacza Bóg. Dla osoby wierzącej czas bowiem nie kończy się wraz ze śmiercią, ale po niej stanowi pewną, nieznaną dla nas stałą.
W swoich esejach autor odwołuje się do rozmaitych mitów religijnych, zwłaszcza tych wywodzących się z chrześcijaństwa. Zastanawia się nad wieloma prawdami uznanymi przez kościół  jako kanon. Nie próbuje ich ani obalać, ani też udowadniać; stawia pytania, na które próbuje doszukać się odpowiedzi. Snuje dywagacje nad istotą Dobra i Zła –w ujęciu ludzkim i w tym niepoznanym, czyli boskim. Wszak nie mamy pojęcia, czy to, co tutaj uważamy za dobre jest  takim w oczach Boga. Wiążą się z tym również zagadnienia winy i kary, pojawiające się w wielu wątkach biblijnych , poczynając od istoty grzechu pierworodnego, poprzez potop, pomieszanie języków przy budowaniu wieży Babel aż do Sądu Ostatecznego.
       Orlikowski w pewnym momencie porównuje poezję do religii, bowiem poeta w czasie pisania – niczym Bóg – tworzy nowe światy. Następnie wycofuje się z tego twierdzenia, pisząc iż naszymi poczynaniami – a więc i uprawianiem poezji – kieruje ponadczasowy duch opiekuńczy czyli daimonion. Zastanawia się ile jest w nim elementu boskiego, a ile demonicznego i czy jest on usadowiony wewnątrz naszego ego, czy też ma wymiar zewnętrzny.
Poezji w prezentowanym zbiorze jest bardzo wiele. Autor niejednokrotnie swoje tezy uzasadnia fragmentami własnych wierszy, a także takich klasyków jak Miłosz, Szymborska, czy Herbert.
       Gwałt na prawdzie jest bez wątpienia bardzo ciekawą pozycją wydawniczą, zmuszającą czytelnika do głębszych przemyśleń nad istotą dobra i zła, prawdy i fałszu i sensu naszej obecności na tym /a może nie tylko / świecie, której lekturę gorąco polecam.

Janusz Orlikowski. Gwałt na prawdzie. Eseje i szkice. Instytut Wydawniczy „ŚWIADECTWO". Bydgoszcz 2014.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież