Jolanta Sztejka - Spontaniczna

porusza biodrami
kołysze zwyczajnie
tym szybciej,
im gra rnuzyka

uwalnia burzę loków
z ciasnych wsuwek wypadają
niesforne kosmyki

odbijając się od ramion
w takt

porusza ustami
bełkocze ni do rymu
ni do taktu


patrzą na nią w milczeniu
zazdrośni
sami nie wiedząc
o co