Aleksandra Brzozowska - Bal pod niewłaściwym adresem

Poszturchiwałam godziny,
przysadziste matrony
rozrywałam bibułki minut

Papugi myśli
zamykałam w klatkach
karciłam niesforność ciała

Sroki dłoni zmieniały błyskotki
rozrzucały brokatowe sandałki
i suknie w-nie-kolorze oczu

Palce w obrazie lustra
usypywały pagórki włosów
rozpalały usta i policzki

W kącie salonu
niczym wierny sługa
zastygł kot zielonooki

Mruczał, jak zwykle
o Balu Figur z Wosku
po drugiej stronie Odbicia

Wybiegłam w pośpiechu
nie mogłam się spóźnić...

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org