Archiwum

Tadeusz Zawadowski - SAMOTNOŚĆ LUSTER

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Lustro to stworzenie bardzo towarzyskie
Wchodzę do łazienki – ono na mnie czeka
Przygląda się mej twarzy
I wygładza zmarszczki
Naciąga kąciki ust do uśmiechu

Po chwili jest w pokoju z filiżanką kawy
Z książką w dłoni jak tarczą
Która ma mnie chronić
Przed światem zza okna
Na chwilę odległym

Pragnę wyjść – ono już jest w przedpokoju
Z parasolką i płaszczem wyciągniętym z szafy
I z tą wieczną obawą
Że mogę nie wrócić

Samotność luster liczy się podwójnie

Potrafią jak pies czekać
By  ci drzwi otworzyć

Wilgoć im w kącikach narasta gdy płaczą

Lustra w pustych mieszkaniach
Szarzeją jak ludzie

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.