Jerzy Utkin - Król Staś

na obiadach czwartkowych króla jegomości
każdy z grona wybranych jakże chętnie gościł

popisując się z gracją swoją elokwencją
dowcipem oczytaniem i świetną prezencją

król Stanisław był łaskaw nagradzał przemowy
uśmiechem smutnych oczu lub skinieniem głowy

zadumany nad losem Rzeczypospolitej
tak naukę jak sztukę traktował z zachwytem

nie zdało się to na nic Bar i Targowica
dwa oblicza swawoli polskiego szlachcica

w dobrej albo w złej wierze gdy obce armaty
rwały w strzępy ustawy dekrety traktaty

ze swego panowania zdał rachunek słony
woląc zad Katarzyny od polskiej korony

Komentarze   

0 #1 nikt 2017-03-06 23:48
taka natura człowieka, że własne przyjemności nawet te cielesne są ważniejsze od obowiązków, w końcu król to też człowiek
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora