Sławomir Krzyśka - Środowisko gnieźnieńskie (1) Niezależna Grupa Poetycka „Drzewo" 1977-1985

Niezależna Grupa Poetycka „Drzewo"
1977-1985

W listopadzie 1977 roku młodzi gnieźnieńscy poeci Krzysztof Kuczkowski
i Krzysztof Szymoniak wraz z Tadeuszem Sobkowiakiem, Ewą Cecylią Laskowską, Dariuszem Nowackim oraz Krzysztofem Grzechowiakiem zawiązują Grupę Literacką „Drzewo". Nazwa Grupy zmieniła się na Gnieźnieńską Grupę Poetycką „Drzewo" tak, aby od czerwca 1980 roku zacząć działać pod nazwą Niezależna Grupa Poetycka „Drzewo". Niezależność Grupy podyktowana była zdystansowaniem się do insynuacji przypisującym Grupę określonym ruchom młodoliterackim oraz rezygnacją z instytucjonalnych form mecenasowania Grupie.
Za debiut literacko-publicystyczny „Drzewa" uważana jest obecność Grupy w antologii „Studenckie grupy i kluby poetyckie. Wiersze - manifesty - samookreślenia" wydanej w 1979 roku. Związani z "Drzewem" literaci uważali, jak to napisali w pierwszym almanachu, że ten debiut był zdecydowanie przedwczesny. Pierwsze publicystyczne teksty oraz wiele nieścisłości w nocie informacyjnej stały się, jak to napisali redaktorzy w pierwszym zeszycie „Drzewa", „oficjalnymi" deklaracjami Grupy. Działalność swoją „Drzewo" zapoczątkowało zorganizowaniem konkursu o zasięgu lokalnym na poezję i prozę. Wtedy jeszcze mecenasem Grupy była Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna, która w 1979 roku opublikowała Informator Grupy Literackiej „Drzewo". Wydawnictwo zawierało artykuł wstępny pióra Krzysztofa Kuczkowskiego, kalendarz imprez Grupy oraz noty biograficzne  i wiersze jej członków. Informator opracował graficznie Tadeusz Sobkowiak. Druk funkcjonował w obiegu zamkniętym, wydany został na powielaczu, na 20 stronach i nakładzie ok. 200 egzemplarzy. Pierwszy okres działalności młodych gnieźnieńskich poetów sprowadza się głównie do działań na rzecz gnieźnieńskiego środowiska. We wrześniu 1979 roku Grupa ogłasza Manifest - „Światopogląd dyskursywny", opracowuje Informator i zeszyty z lirykami Krzysztofa Kuczkowskiego pt. „Prowincjonalne organy czysty mają ton… i inne wiersze". Podobnie jak Informator zeszyt z lirykami został wydany na powielaczu. W 1980 roku nakładem Młodzieżowej Agencji Wydawniczej został opublikowany tomik wierszy Krzysztofa Kuczkowskiego, współzałożyciela „Drzewa", pt. „Prognoza pogody" z notą redaktorską znanego poety średniego pokolenia Zbigniewa Jerzyny.  Rok później Marian Yoph-Żabiński w Tygodniku Kulturalnym 29/1981, recenzując tomik Kuczkowskiego, napisał: „Te wiersze kształtują życie, idą za życiem, śpiewają życie - oto rozumiana faktycznie powinność współczesnego poety. Żeby poezja była rzeźbą świata, metamorfozą rzeczywistości, to znaczy nie taką, jaką ona jest, a taką jaką być powinna".
W 1981 roku Krzysztof Kuczkowski wydaje kolejny tomik wierszy pt. „Pornografia" nakładem Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego. Kuczkowski tomik dedykuje Ewie Cecylii i uczestnikom seansu pornograficznego. W tym samym roku Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna wydała publikację pt. „Stolica na tydzień. Plon konkursów jednego wiersza Piastowskiego Lata Poezji 1978-1979" pod redakcją przywołanego wyżej Krzysztofa Kuczkowskiego. Publikację opracował graficznie Dariusz Nowacki. Znalazły się w niej także wiersze członków Grupy „Drzewo", Krzysztofa Kuczkowskiego, Ewy Cecylii Laskowskiej i Krzysztofa Szymoniaka. Oprócz wierszy zostały w niej zamieszczone wybrane recenzje prasowe poświęcone kolejnym edycjom tej gnieźnieńskiej imprezy.
 Niezależna Grupa Poetycka „Drzewo" ogłosiła drukiem dwa zeszyty „DRZEWO -  Dopóki jesteśmy razem…" i „DRZEWO - Dopóki jesteśmy razem… drzewo nr 2". Redaktorem pierwszego z 1982 roku był Krzysztof Kuczkowski a Dariusz Nowacki zajął się opracowaniem graficznym. Publikację, jak w niej czytamy, wydano na prawach rękopisu nakładem Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego. Zeszyt obejmował także suplement, którym był arkusz poetycki nr 1 zawierający poemat Ewy Cecylii Laskowskiej pt. „Sanatorium zmierzchu". W pierwszym zeszycie wiersze swoje opublikowali Krzysztof Kuczkowski „Wiersz bez końca", Krzysztof Szymoniak „Złodzieje łabędzi" i „Na pytanie: - Po czyjej jesteśmy stronie? Odpowiadamy: - Po swojej!", Krzysztof Grzechowiak „XXX" oraz Tadeusz Sobkowiak: „Zwierzenie przed północą".

Krzysztof Kuczkowski
                Książki, książki. Wszyscy wchodzili
                w książki
                            Malcolm Cowley

WIERSZ BEZ KOŃCA

ci wszyscy ludzie którzy leżą na śniegu
tak dokładnie zabici
z siwymi cieniami celulozy pod paznokciami

ci wszyscy którzy nie przeczytali ani jednej
książki i ci których śmierć dopadła na progu
księgarni

ci wszyscy ludzie którzy przeszli na swoją
stronę świata

ci wszyscy którzy wypowiedzieli światu
wojnę
i zaczęli ją od swojej ulicy

ci wszyscy ludzie nocą grzebani na cmentarzach

                        Sopot, grudzień 1981

W okresie 1977-1982 poeci związani z Grupą ponad dwadzieścia razy prezentowali swoją twórczość na spotkaniach autorskich w całym kraju. Ponadto jej członkowie brali czynny udział w sympozjach i seminariach młodoliterackich oraz zdobywali laury
w konkursach poetyckich. W 1978 roku Grupa zainicjowała cykliczną imprezę poetycką „Piastowskie Lato Poezji".
Drugi zeszyt wraz z suplementem, którym był arkusz poetyki nr 2 pt. „Żony poetów", zawierający wiersze Krzysztofa Szymoniaka, został wydany w 1985 roku. Na jego łamach znajdujemy wiersze Ewy Cecylii Laskowskiej „Pieta", „xxx (Z trzaskiem…)", Krzysztofa Grzechowiaka „xxx (para młodych…)", „Do M…" i Krzysztofa Kuczkowskiego „bedeker" oraz „paradoks".

Ewa Cecylia Laskowska

Pieta

1
Witałam cię jak głód
otępiała od ciężkich potraw

2
Teraz jestem bardzo stara
zakrywam twoją twarz chustą powietrza
całuję smukłe biodra

3
W ostatnim pokoju zimy
piszę testament na żółtym jedwabiu
nie mam już czasu
lód kracze pod ciężarem ptaków

4
Wstrzymuję oddech
tylko tyle mogę zrobić

Krzysztof Grzechowiak

xxx

para młodych straszliwie brzydkich
ściągająca uwagę ulicy
twarze debilne poskręcane członki
niezrozumiała ich mowa przypomina
gruchanie gołębi
ale idą trzymają się za ręce
a wy piękni o rysach szlachetnie ciosanych
ubrani w rzeczy których ceny
przyprawiają o zawrót głowy
zatrzaskujący z wdziękiem
drzwi swoich błyszczących trumien
myślicie że jesteście lepsi od tamtych
tak samo w ciemnościach parzący się jak zwierzęta
widzę - przez waszą białą skórę
fermentujące wnętrzności
i ciała mięsiste worki
walące się w grób

Krzysztof Kuczkowski

paradoks

oto mężczyzna - jest alzatczykiem - niemcem
właściwym niemcem na właściwym miejscu - mówi
cichym głosem o barwie metalu i ma niebieskie
oczy, ma poglądy i pieniądze
kocha dobermany i broń myśliwską - spokojną
ręką przycina żywopłot - kruszą się drobne
gałązki - ma jedną biblię i jedną żonę
jest tak niemiecki, że przemienił się
w albinosa
oto kobieta - fałszywa struna - krążą złe ptaki
po niebie - krew na ustach - kobieta ma anemię
pije żywą krew - we śnie pulsują stawy - mówi
głośno jakby chciała krzyczeć albo płakać
wzruszające są bordowe pianina - skąd tutaj
zapach jaśminu
jest tak kobieca, że przemieniła się
w pelikana
dwoje na - tak im do siebie jak słońcu do nocy
paradoks - taka bieda z kobietami

W suplemencie do drugiego zeszytu „Drzewa" pomieszczone zostały wiersze autorstwa wyżej wspomnianego Krzysztofa Szymoniaka: „żony poetów", „ptak zaplątany", „błaganie o deszcz", „salony", „incydent w mieście x", „wyznanie człowieka przezwanego judaszem", „człowiek ze środka nocy" i „okazja".

Krzysztof Szymoniak

żony poetów

pijąc ale nieśmiertelnie
podróżując ale bezskutecznie
wracając z wojska na opustoszałe meliny
słuchając studziennych pieśni
ale i cykając w nie śliną
pokonując morze ale bezwietrznie
kończąc męską rozmowę ale i rozmazując krew
na koszuli najpierw spadamy z krzeseł
znikamy w moczopędnym cieniu suteren - strychów
aby w końcu
uprowadzając pachnące mydłem ramię
gotowej na wszystko kobiety
streścić pewną ogromnie wątpliwą filozofię

w przeczuciu przeganianej winem senności
w przeczuciu podniecenia i szelestu sukien
w przeczuciu skrzypiącego łóżka w przeczuciu
wymówek przekleństw i spędzanych płodów
zamykamy w okrągłych zdaniach obietnice i przysięgi
zapewniając swoje przyszłe żony
o tak zwanej inności tak zwanym geniuszu
i przepełniającej nas od wielu lat tak zwanej
potrzebie wyższego rzędu

one wierzą
bo chcą bo ta wiara jest im potrzebna
jak huraganom powalone drzewa one uspokajają
demony zamawiają dobre wróżki myją podłogi
i wymyślają imiona dla lnianowłosych następców
tronu

Niezależna Grupa Poetycka „Drzewo" wydała tylko dwa almanachy. Założeniem Redakcji było publikowanie nie tylko wierszy poetów związanych z „Drzewem", ale także, jak czytamy w pierwszym zeszycie: tekstów poetyckich, miniatur prozatorskich, mini krytyk, i tego wszystkiego co odpowiadać będzie gustom Redakcji. W związku z tym opublikowane zostały wiersze Paula Celana, poety tragicznie doświadczonego podczas II wojny światowej oraz Konstandinosa Kawafisa, wybitnego poety greckiego XX w., który zapoczątkował nowy typ liryki, pisząc językiem epigramatycznym.
W tym samym czasie na terenie Gniezna działali również poeci nie związani
z Niezależną Grupą Poetycką „Drzewo". Ich sylwetki przedstawię w kolejnym opracowaniu.

Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org