Jerzy Utkin - ***

Spis treści

którzy milczą
najgłośniej
wołają o pomstę

zastraszani wszechmocą
paragrafów krzywdy

by wyrazić swą
rozpacz

wciąż
brakuje im

słów



wróg

zbędny
bywa najeźdźca

wróg
we własnym
domu

jeszcze bardziej
podstępny

niż
zdziczałe hordy

pająk

wśród paragrafów
snuje

sieci intryg

syci się
ludzką krzywdą

krew

zlizuje

z warg

 


prawda

żeby tylko
nie powiedzieć
prawdy

która pali
żywym ogniem

słowa
śliskie i okrągłe

perlą się
w pianie mowy

prawda staje
kością w gardle

obyczaj nakazuje

kagańcem oświaty
od najmłodszych
lat

zamykać usta

w imię

poprawności



niezmiennie

prawda jest
niepoprawna

kole w oczy

i uwiera
jak kamień
w bucie

na drodze
do społecznej

akceptacji

desperacko
rzuca się pod koła
historii

nie popadając
w histerię

trwa
niezmiennie

przy swoim

zdaniu



władza

władza wypacza
władza uzależnia

najbardziej prawi
ulegają presji

zbyt wiele pokus
aby im się oprzeć

w drodze do
władzy

stają się podobni

do tych co właśnie
umywają ręce

z żalem tłumacząc
że zbyt krótko
byli

opoką prawa

u koryta

rzeki

której

nurt mętny
niesie

muł i szlam

 


wystarczy

jak upokorzyć
zależnych
od siebie

od pańskiej łaski
od litery prawa

na jeden rozkaz
bez jednego
słowa

wystarczy
spojrzeć

albo zmarszczyć

brwi

poczuciem winy
napoić

spragnionych

 

 


ludzie i psy

kość
rzucona jak
kamień

pociągnie nas
na dno

będziemy gryźć się
nią
aż do tchu
utraty

buda
łańcuch
obroża
nad pełną
miską

wdzięczne panu
za wszystko

warujące psy

Również tego autora