cheap canadian cialis online
akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Edmund Pietryk - Sekret - Śmierć aktora

(4 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)
+ 22
+ 18
Spis treści
Edmund Pietryk - Sekret
Hipnoza
Śmierć aktora
Zdjęcia
Wszystkie strony

Śmierć aktora

Śmierć aktora jest jak śmierć dziecka
okrutna w swej wymowie i jakże zdradziecka
Był w swym życiu Hamletem Natanem
teraz pod jego nazwiskiem piszą zapomniane
Był nekrolog w gazecie i jedno wspomnienie
oto całe po śmierci ubożuchne mienie
Przecież w młodości zagrał i Kordiana
a za lat dwadzieścia napiszą – mogiła nieznana
Wdowa po aktorze parę łez uroni
a potem cisza po nim tak wielka aż dzwoni
Nie był ulubieńcem tłumu i narodu
gdy go nazywano mistrzem epizodu
Czy znajdzie się dla niego mały kącik w niebie
gdy ktoś odpowie – świat obejdzie się bez ciebie
A tak kochałeś zapach kulis sceny
teraz jesteś cieniem który nie ma ceny
Wszak przez całe życie byłeś dużym dzieckiem
żyłeś cudzym losem To było zdradzieckie



 

Z archiwum

wybaczyli nam Katyń Oświęcim wybacząwbrew pozorom czas wcale nie skłonny ran goićkolczasty drut obrożą nie chce nam pozwolićabyśmy zapomnieli niech w końcu zapłacą między Azją stepową a żyzną Europąpamięć
Czyta się te wiersze z drżeniem serca, z łomotem omalże! Jest to namacalny dowód na to, że mamy do czynienia z wydarzeniem literackim.         Przemysław Dakowicz stworzył niezwykły
dostrzegłem śnieniem twoje oczy Ingebor przez miarą śniegu szaleństwa jak Celan brzmiała muzyka kartek Sekwana gnała
Nieźle mnie ubrałeś zgodnie z ostatnim krzykiem dusz W suknię z tiulu, przędzy, odwagi i pragnień Doszyłeś naiwną podszewkę, kpiarskie guziki, wstążki ciągle zadziwione Odziałeś mnie dobrze i niezbyt
Artystyczne przekazy Mieczysława Arkadiusza Łypa przybrały osobliwą, właściwą twórcy formę. Począwszy od 2008 roku systematycznie otrzymujemy kolejne tomiki, w których część pierwszą, zazwyczaj obszerniejszą,
Niewiele postaci w polskiej historii spotkało się z równie niesprawiedliwą oceną co Balladyna. Jad oszczerstw lał się na jej biedną głowę ze wszystkich stron. Niechlubny prym w tym smutnym procederze wiódł dziejopis
Po przeczytaniu felietonu Stefana Pastuszewskiego „Moja polityzacja" („Akant" 2009, nr 13, s. 37), nawiązując do zachęcającego zakończenia: „Niech odpowiedzą na to Czytelnicy", postanowiłem dołączyć do
zali dyskurs Tadeusza B. z prof. Krystyną Raczyńską Matrix - stary jak świat to - wynalazek. Filozof  tak postrzegać każe, iż  rzeczy-vistość  -  „sceną cieni” ściemniał już Platon - w
Mam właśnie w ręce debiutancki tomik mojego znajomego (choć znamy się głównie z… rozmów telefonicznych), Włodzimierza Łukasika, pod niecodziennym tytułem, polsko-angielskim: Moral optimism. Traktat
porusza biodrami kołysze zwyczajnie tym szybciej, im gra rnuzyka uwalnia burzę loków z ciasnych wsuwek wypadają niesforne kosmyki odbijając się od ramion w takt porusza ustami bełkocze ni do rymu ni do taktu patrzą

Zobacz też

Ariana Nagórska - Nieduża, lecz cenna publikacja

8 sierpnia 2011 roku w barcińskim Klubie Polskiej Książki (prowadzonym przez Jadwigę Stróżykiewicz) odbyło się kameralne spotkanie poświęcone książce Miejsca kultu religijnego na terenie miasta i gminy Barcin, wydanej w 2010 roku przez prężnie działające Towarzystwo Miłośników Miasta i Gminy Barcin, którego prezesem jest pan Zdzisław Bokwa. Zebrał on i opracował zgromadzone w książce materiały. O swej pracy napisał tak: „(…) zrodziła się myśl, aby odwiedzić wszystkie krzyże oraz figury z aparatem i kamerą oraz porozmawiać z okolicznymi mieszkańcami, którzy z pokolenia na pokolenie przekazują sobie obowiązek pielęgnowania zarówno krzyży i figur, jak i bardzo często ciekawych historii, jakie się z nimi wiążą. (…) Moim celem było również zachęcenie mieszkańców do odkrycia na nowo dawnych, zapomnianych już nieco tradycji”. Uznanie dla tego pomysłu wyraził też w Słowie wstępnym Proboszcz parafii św. Maksymiliana w Barcinie, ks. kan. Bronisław Wiśniewski:      (…) dzięki tej publikacji historia naszej ‘małej ojczyzny’ dla wielu stanie się bliższa i bardziej zrozumiała. Dziękując panu Zdzisławowi Bokwie za trud opracowania niniejszej książki, życzę dalszych sukcesów w upowszechnianiu wiedzy o naszym regionie”.

Więcej …

Z archiwum

Sławomir Krzyśka - O twórczości dla dzieci słów kilka

Powstanie specyficznego rodzaju piśmiennictwa, jakim jest literatura dla dzie-ci, wiąże się z okresem Oświecenia. Zmiana modelu kształcenia i wychowania, zapoczątkowana przez twórczość Jeana Jacques’a Rousseau, przyczyniła się do powstania nowego rodzaju utworów literackich przeznaczonych dla młodych i najmłodszych odbiorców.
    W Polsce w drugiej połowie XVIII wieku literatura dla dzieci i młodzieży opierała się na tłumaczeniach głównie z języka francuskiego, a także niemiec-kiego. Pierwszym polskim autorem, którego twórczość była wykorzystywana w lekturach popularnych, stał się Ignacy Krasicki – poeta, prozaik, publicysta i komediopisarz. Cechą charakterystyczną pisarstwa biskupa warmińskiego był dominujący w tej epoce dydaktyzm, nie on jednak decydował o sukcesie, lecz nowoczesność myśli i mistrzostwo języka. Twórczość Krasickiego odegrała istotną rolę w odrodzeniu literatury okresu Oświecenia, a szczytowe osiągnięcie stanowiły satyry i bajki, których był on w Polsce nowatorem. Bajki cechuje znakomity styl, wspaniały, prosty język, trafność obserwacji, precyzja i jasność wypowiedzi, dowcip i kpina. Krasicki był mistrzem w posługiwaniu się antytezą i kontrastem, potrafił nadać bajce epigramatyczną zwięzłość zawartą w czterowierszowej formie. Pisane zazwyczaj trzynastozgłoskow-cem rymowanym parzyście, tworzą charakterystyczny dla bajki Krasickiego rytm. Wątki fabuły czerpał z różnych źródeł, głównie z literatury francuskiej i Starożytności, lub tworzył bajki oryginalne, często oparte na motywach zwierzęcych. Wszystkie te cechy sprawiły, że bajki Krasickiego zajęły trwałe miejsce w polskiej literaturze, w tym także w lekturach dla dzieci. Zaadap-towane dla potrzeb młodych czytelników i wydane w 1805 r. w tomiku Bajki Ignacego Krasickiego tudzież innych autorów... dla dzieci miały do 1830 r. aż piętnaście wydań.
    W pierwszej połowie XIX wieku twórczość przeznaczoną wyłącznie dla dzieci zapoczątkowali: Stanisław Jachowicz, znany ze swoich wierszy jako prekursor tego rodzaju pisarstwa, oraz Klementyna Hoffmanowa w prozie. W drugiej połowie wieku wybitną rolę w tej dziedzinie literatury odegrała Ma-ria Konopnicka. Stroniąc od dominującego w tych czasach, często natrętnego dydaktyzmu, starała się rozbudzić w najmłodszych czytelnikach wrażliwość na piękno otaczającego świata, wprowadzając elementy fantastyki oraz tona-cję żartu. W swoich wierszach odkrywała uroki wsi oraz pól i lasów, w których żyją dzikie zwierzęta. Dzieci mogą tam spotkać bociana, żaby, zające, jaskółki, poznać pory roku i piękno przyrody. Wiersze Konopnickiej pamięta się przez całe życie i często czyta je z przyjemnością własnym dzieciom. Niekiedy znaj-dują się w nich słowa, które wyszły już z użycia i dzieci często pytają o ich znaczenie. Mimo to wiersze nie tracą wdzięku i nieco staroświeckiego piękna. Opowieść prozą i wierszem pt. O krasnoludkach i sierotce Marysi to wybitne, w powszechnej świadomości do dziś nie w pełni docenione osiągnięcie w tej dziedzinie literatury. Poetyckie i prozatorskie utwory Konopnickiej elimi-nują łatwy dydaktyzm, rozbudzają wrażliwość estetyczną odbiorców, łączą autentyzm i fantastykę. To ona podniosła twórczość dla dzieci do wysokiego poziomu, to jej zawdzięczamy również wprowadzenie fantastyki baśniowej, która stała się zapowiedzią utworów fantastycznych, zwanych później baśniami wielowarstwowymi1.
    W XX wieku nastąpiło uznanie autonomii dziecka, docenienie jego osobo-wości na równi z dorosłymi. Wiele w tym zasługi Janusza Korczaka, a także innych prozaików, którzy na podstawie wspomnień lub obserwacji tworzyli realne postaci dziecięce w swych utworach. Szukano wtedy nowych form wyrazu, co w ówczesnym piśmiennictwie znalazło odbicie
w literaturze dla najmłodszych czytelników. Jak stwierdził Jan Pacławski: Nowatorskie tendencje w poezji dla dzieci zaczęły sobie torować drogę już w okresie międzywojennym, a ich promotorami byli przede wszystkim Julian Tuwim i Józef Czechowicz, wiele nowych doświadczeń wykorzystywał Jan Brzechwa i Edward Szymański. Awangar-dowość tych twórców polegała przede wszystkim na tym, że odeszli oni od tradycyjnej tematyki i tradycyjnej funkcji wierszy
dla dzieci, wprowadzając w miejsce dydaktyki element zabawy, humoru i rozrywki intelektualnej2.
    W literaturze przedmiotu spotykamy dwa zbliżone, lecz nie tożsame pojęcia dotyczące twórczości dla najmłodszych: „poezja dla dzieci" i „poezja dziecięca"3. W poezji dziecięcej chodzi przede wszystkim o walory literackie i estetyczne. Choć wykorzystuje się w niej wypowiedzi oraz rodzaj wyobra-żeń i emocji zaczerpniętych ze świata dzieci, jest ona adresowana zarówno do dzieci, jak i dojrzałego czytelnika, a cechują ją wyobrażenia i odczucia właściwe dorosłym. Dotyczy to także utworów prozatorskich. Innego rodzaju założenia przyjmuje się w wierszach dla dzieci. Autor zwraca się wówczas wprost do młodego czytelnika, uwzględniając jego zasób pojęć i odczuć. Poezję dla dzieci cechują występujące w różnych proporcjach: dydaktyzm i liryka, re-alizm i fantastyka, groteska i absurd oraz niezwykle istotne elementy zabawy i humoru. Jest to trudny rodzaj twórczości, gdyż autor musi ograniczać swój język do możliwości młodego odbiorcy, unikać nadmiaru słów i rezygnować ze skomplikowanych środków wyrazu.
    W XX wieku poezją dziecięcą zajmowali się – obok innych rodzajów literackich – tak wybitni twórcy, jak Józef Czechowicz i Kazimiera Iłłakowi-czówna. Jednak największą popularność zyskali poeci piszący dla najmłod-szych czytelników: najbłyskotliwszy wśród skamandrytów Julian Tuwim oraz bliski krewny Bolesława Leśmiana – Jan Brzechwa. Zapoczątkowali oni nowy styl poezji dla dzieci, który uwzględniał ich wrażliwość oraz sposób rozumienia świata, a szczególne znaczenie przywiązywali do wrodzonego dzieciom poczucia humoru, a nawet purnonsensu, stosując też nowatorskie połączenie liryzmu z czystym żartem. Obaj odrzucali słownictwo oparte na deminutywach, które dotychczas uważano za najlepszy sposób dotarcia do najmłodszych odbiorców. J. Tuwim jako pierwszy w sposób mistrzowski wprowadził do poezji dla dzieci różnorodne walory języka, stosował bogatą rytmikę, onomatopeję i często abstrakcyjny humor. Jak podkreśla Jadwiga Sawicka, w jego twórczości „uprzywilejowane miejsce zajmuje świat widzia-ny inaczej, wyzwolenie wyobraźni, zadziwienie światem, wyolbrzymienie pozornie błahych spraw"4. Natomiast Jerzy Cieślikowski nazwał Tuwima pierwszym poetą, który „oswoił w poezji dla dzieci »język« ptaków i zwierząt, wprowadził język będący poza granicami rozumu. Wprowadził słowa, zwroty, które w swojej wymyślnej niezrozumiałości mogą pełnić funkcje magiczne, jak również stanowić czystą zabawę w słowa, w brzmienia, w naśladowanie głosów przyrody, szukania kontaktu językowego z naturą, jak i tworzenie »swojego« języka grup wtajemniczonych"5. Klasycznym przykładem wy-korzystania onomatopei w połączeniu z komizmem może być Ptasie radio. Natomiast znana powszechnie Lokomotywa, małe arcydziełko, wykorzystuje niezwykły rytm wiersza tworzący „muzykę pociągu".
    J. Brzechwa, podobnie jak J. Tuwim, nawiązywał do dziecięcego poczucia humoru i tworzył swoje wiersze w groteskowo-żartobliwym nastroju, zaska-kującym niezwykłym skojarzeniem, żartem, grą słów, paradoksem i czystym nonsensem. Sam autor kiedyś stwierdził: „ludzie piszący dla dzieci wznoszą lekki, malowniczy most, po którym mali czytelnicy chętnie
i niepostrzeżenie przechodzą od swoich ukochanych książek do wielkiej poezji"6. Uważał bowiem, że dla dziecka należy pisać jak dla dorosłych – tylko lepiej. Jak stwierdził Ryszard Matuszewski, poeta ten był znakomitym dydaktykiem, który nauczał,nie moralizując, ale bawiąc. Wierzył bowiem we wrodzoną inteligencję dziecka, które lepiej niż dorośli zna się na żartach. Dlatego w najbardziej dydaktycznych utworach nie przestawał być prawdziwym poetą7. Troska
o jasność wypowiedzi nie redukuje bogactwa środków wyrazu, takich jak: dowcip sytuacyjny i językowy, kalambur i gra słów, zaskakująca trawestacja przysłów i zwrotów potocznych. Utwory Brzechwy są pogodne i wesołe, mają ciekawą fabułę i żywą akcję, łączą realizm i fantastykę. Odznaczają się przy tym wyszukaną, a zarazem funkcjonalną stylizacją brzmieniowo-rytmiczną. W tym samym nurcie literatury dla dzieci mieści się twórczość Wandy Cho-tomskiej, Antoniego Marianowicza czy Ludwika Jerzego Kerna.
    Alicja Ungeheuer-Gołąb, odnotowując, że poezja dostarcza człowiekowi głębokich doznań psychicznych oraz jest przyczyną istotnych doświadczeń natury emocjonalnej, powołuje się na badania i rozprawy teoretyczne Jerzego Cieślikowskiego, Marii Kielar-Turskiej, Marii Przetacznik-Gierowskiej, Marii Tyszkowej, Joanny Papuzińskiej-Beksiak, Edwarda Balcerzana, Alicji Baluch i Bogusława Żurakowskiego. Zwraca także uwagę na pionierskie badania Ste-fana Szumana, który jako pierwszy poddał analizie odbiór tekstu literackiego przez małe dziecko8. Powołuje się ponadto na badania poparte empirycznym doświadczeniem odbiorców dziecięcych, prowadzone przez: Alicję Baluch, Marię Kielar-Turską, Marię Przetacznik-Gierowską, Marię Ligęzę, Wiesławę Limont i Katarzynę Krasoń9.
    Krystyna Bęczkowska uważa, że differentia specifica poezji dla dzieci jest to, że przywołuje ona obrazy związane ze światem dziecka, mieści się w sferze jego doznań i wyobrażeń, apeluje do jego zainteresowań i emocji10. Według niej świat dzieciństwa obejmuje perspektywę i rekwizyty dzieciństwa. Za A. Baluch podaje, że dobra poezja dla dzieci nie tylko opisuje rzeczywistość, ale przekształca ją i wzbogaca. Ponadto wskazuje, iż poezja dla dzieci jest nieskażoną formą pieśni gminnej, baśni ludowej, która zawiera trwałe arche-typy, ukazuje nierzeczywistość, a przy tym cechuje się dowcipem, lapidarno-ścią myślową, aforyzmem11. Grzegorz Leszczyński we wstępie opracowania pt. Kulturowe konteksty baśni pisze o jej języku następująco: Język baśni jest swoisty, pełen niedomówień i ukrytych treści. Wymaga nie dosłownego, lecz obrazowo-symbolicznego odczytania. W tym języku korona jest symbolem władzy, ale nie nad innymi: nad sobą – człowiek dojrzały to ten, który jest panem siebie, swojej woli, swojego losu, swoich wyborów i decyzji12.
A. Ungeheuer-Gołąb zauważa, że tekst poetycki jest środkiem przekazu, który wpływa na kształtowanie postaw estetycznych. Przywołuje także na-stępujące stwierdzenie M. Kielar-Turskiej i M. Przetacznik-Gierowskiej: [...] rozwojowe i wychowawcze walory sztuki polegają między innymi na tym, że dziecko odnajduje w jej dziełach zarówno jakości estetyczne, wzmacniające i wysubtelniające jego zdolność odbierania wrażeń, jak też artystycznie wyrażone idee i problemy, które skłaniają do refleksji, wzbudzając jednocześnie głębokie uczucia i emocje13. Proponuje ona trzy podstawowe gatunki poezji dla dzieci najmłodszych: kołysankę, wyliczankę i bajeczkę jako materiał literacki wpływający na roz-wój wrażliwości człowieka14. Według niej wszystkie te trzy gatunki otwierają dziecko na spotkanie z poezją, a zważywszy, że odpowiadają koncepcji czło-wieka pojmowanego jako jedność ducha, ciała i umysłu, w sposób naturalny trafiają do dziecięcej nieświadomości, aktywności i rozumu15.
Przypisy:
1 S. Krzyśka, O wartościach literatury dla dzieci, w: D. Krzywoń (red.),
W kręgu sztuki i ekspresji dziecka, Katowice 2006, ss. 97–103.
2 J. Pacławski, M. Kątny, Literatura dla dzieci i młodzieży, Kielce 1995,
ss. 118–119.
3 Z. Adamczykowa, Literatura dla dzieci. Funkcje – kategorie – gatunki, Warszawa 2001, s. 40.
4 J. Sawicka, Julian Tuwim, Warszawa 1986, s. 223.
5 J. Cieślikowski (wybór i oprac.), Antologia poezji dziecięcej, Wrocław 1981,
s. 18.
6 J. Brzechwa, O Kopciuszku, o śpiących królewnach i malowniczym moście,
w: „Nasza Księ-garnia" – 40 lat działalności dla dziecka i szkoły, Warszawa 1961,
s. 85.
7 R. Matuszewski, Jan Brzechwa. Wiersze wybrane, Warszawa 1981, s. 14.
8 A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki w edukacji estetycznej dziecka.
O metodzie ekspre-sywnego wykonania utworów poetyckich, Rzeszów 2007, s. 10.
9 A. Baluch, Poezja współczesna w szkole podstawowej, Warszawa 1984; M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska, Z zagadnień recepcji poezji lirycznej przez dzieci sześcioletnie, za: A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki
w edukacji estetycznej dziecka. O metodzie ekspresywnego wykonania utworów poetyckich, Rzeszów 2007; M. Ligęza, Przejawy skłonności twórczych dziecka w recepcji utworów humorystycznych, w: M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska (red.), Dziecko jako odbiorca literatury, Warszawa – Poznań 1992; W. Limont, Analiza wybranych me-chanizmów wyobraźni twórczej, Toruń 1996; K. Krasoń, Dziecięce odkrywanie tekstu literackiego. Kinestetyczne interpretacje liryki, Katowice 2005.
10 K. Bęczkowska, Współczesna poezja dla dzieci i jej wartości, Kielce 2004, s. 5.
11 Tamże, s. 7.
12 G. Leszczyński, Wstęp, w: G. Leszczyński (red.), Kulturowe konteksty baśni, t. 1, Poznań 2005, s. 7.
13 M. Kielar-Turska, M. Przetacznik-Gierowska, Z zagadnień recepcji poezji lirycznej przez dzieci sześcioletnie, s. 77, za: A. Ungeheuer-Gołąb, Tekst poetycki
w edukacji..., s. 15.
14 A. Ungeheuer-Gołąb, Poezja dzieciństwa, czyli droga ku wrażliwości, Rzeszów 2004, s. 15.
15 Tamże, ss. 15–16.

akant.org: