Andrzej Bogucki - Generał Juliusz Rómmel - Inflantczyk

Warto przypomnieć gen. Juliusza Rómmla, jednego z wielu zapomnianych dowódców, którym zawdzięczamy niepodległość. Był on dowódcą kontrowersyjnym, zasłynął pokonaniem 1 Armii Konnej Budionnego w wojnie polsko-bolszewickiej, natomiast podczas kampanii wrześniowej porzucił swoich żołnierzy na polu bitwy. W 1945 r. przyłączył się do komunistów.

Bitwa pod Komarowem, największa bitwa konnicy w wojnie polsko-bolszewickiej, która stanowiła moment zwrotny na południowym froncie, porównywalny z wcześniejszą bitwą warszawską.

Bitwą pod Komarowem 31 sierpnia 1920 dowodził Juliusz Karol Wilhelm Józef Rómmel vel Rummel (ur. 1881 w Grodnie, zm. 1967 w Warszawie) – pułkownik artylerii konnej Armii Imperium Rosyjskiego, generał dywizji Wojska Polskiego. Pochodził z jednego z najstarszych inflanckich rodów szlacheckich, posiadającego własny herb. Protoplasta rodu, rycerz Zakonu Kawalerów Mieczowych Mateusz Henryk von Rummel w 1332 przybył do Kurlandii z zamku Getzingen hrabstwa Julich w Westfalii wraz z żoną, hrabianką Gertrudą Elżbietą von der Osten Sacken, właścicielką zamków Durben, Ilmayen i Pormzaten.

20 sierpnia 1920 r., gdy trwała Bitwa Warszawska, Budionny postanowił, zgodnie z dyrektywą Kamieniewa, zaprzestać ataków na Lwów i wesprzeć wojska bolszewickie pod Warszawą. Chciał jednak po drodze zdobyć Zamość broniony przez 31. Pułk Strzelców Kaniowskich pod dowództwem kpt. Mikołaja Bołtucia, który wspomagała 6. Dywizja Strzelców Siczowych pod dowództwem płk. Marka Bezruczki. Umożliwiło to grupie gen. Józefa Hallera dojście do przeciwnika, który przez trzy dni ponawiał ataki na miasto. 29 sierpnia wieczorem pododdziały płk. Juliusza Rómmla natknęły się na tyły 1. Armii Konnej, biorąc 200 jeńców, oraz zdobywając 7 ckm-ów, tabory, baterię armat oraz samochód. Rankiem 30 sierpnia 1 Dywizja Jazdy obsadziła miasto Huczwa. Po południu Dywizja otrzymała rozkaz od gen. J. Hallera przesunięcia 6. Brygady Jazdy w rejon Wolica Brzozowa–Zubowice, a 7. Brygady Jazdy – do Komarowa.

O ostatecznym zwycięstwie zadecydowała szarża oddziału rotmistrza Kornela Krzeczunowicza z 8. Pułkiem Ułanów, która w galopie wbiła się w szeregi przeciwnika i zdobyła m.in. samochód Budionnego. Brawurowy atak  poderwał 8. pułk ułanów i szwadron 1. pułku ułanów. Po gwałtownej walce sowieci rozpoczęli ucieczkę z pola bitwy. O szarży tej napisał dowódca 1. Dywizji Jazdy w rozkazie z 13 maja 1921 roku płk Juliusz Rómmel: „Na koniec jedna z najświetniejszych szarż z całej wojny polskiej, szarża 8-go pułku ułanów pod dowództwem nieustraszonego rotmistrza Krzeczunowicza, która ostatecznie zdecydowało losie całej bitwy”. 1500 polskich żołnierzy naprzeciw 6000 czerwonoarmistów. Z komarowskich pól nie wróciło 300 zabitych i 500 koni.

Generał Juliusz Rómmel pełnił służbę w Wojsku Polskim od listopada 1918 roku. 23 marca 1939 wyznaczony został na stanowisko dowódcy Armii „Łódź” z zachowaniem stanowiska inspektora armii. Gdy 17 września 1939 r., od wschodu Polskę zaatakowała Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona, co wywołało w Warszawie ogromne przygnębienie wśród broniących jej oficerów, gen. Rómmel jednak bezzwłocznie polecił ogłosić komunikat radiowy nakazujący traktowanie wojsk sowieckich jako sprzymierzonych. "Przez swoją deklarację o treści ściśle politycznej, wykraczającą poza zakres kompetencji dowódcy obrony Warszawy, gen. Juliusz Rómmel dopuścił się ogromnego występku przeciwko swoim obowiązkom żołnierza i obywatela RP, zasługując na stanięcie przed sądem wojskowym i najsurowszy wymiar kary" - oceniał postępowanie dowódcy historyk Jerzy Łojek. Po zakończeniu II wojny światowej Juliusz Rómmel przebywał przez pewien czas we Francji. Jako jeden z nielicznych generałów II RP porozumiał się z władzami komunistycznymi. Formalnie został przyjęty do ludowego Wojska Polskiego i przeniesiony w stan spoczynku. Zamieszkał w Warszawie. Przez cały okres PRL zapisy cenzorskie zabraniały publikowania w prasie jakichkolwiek krytycznych ocen na temat jego zachowania podczas II wojny światowej. Pochowany z honorami w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.  Autor wspomnień Za honor i ojczyznę, Warszawa 1958.