Katarzyna i Jerzy Samusikowie - Pałacyk Wróblewskich w Wiżulanach

Wiżulany (lit. Vyžulionys) to niewielka wieś, leżąca nad jeziorem o tej samej nazwie, w okręgu i rejonie wileńskim, w odległości 30 km na północ od Wilna. Zachował się na jej skraju modernistyczny pałacyk, wzniesiony w początkach XX stulecia na wysokim brzegu jeziora. Jest to budynek murowany, zbudowany z żółtej cegły, dwukondygnacyjny, postawiony na wysokich suterenach, na nieregularnym planie. Dwuosiowy ryzalit w elewacji bocznej, zwieńczony został czworoboczną wieżą o ściętych narożnikach.

Przykrył ją spiczasty dach, pod którym znalazł się wydatny gzyms wsparty na kroksztynach. Wszystkie narożniki pałacowego budynku otrzymały bonie, również obramienia zamkniętych półkoliście okien na parterze. Szerokie i dość dekoracyjne obramienia prostokątnych okien na piętrze nie były boniowane.

Wnętrza pałacyku były jeszcze bardziej bogato zdobione. Nie zabrakło tam dekoracyjnych sztukaterii, plafonów, supraport, płaskorzeźb, naściennych malowideł i fresków. W westybulu dwie pseudokariatydy podpierały fragment  klatki schodowej, a schody prowadzące na piętro miały żeliwną poręcz misternie wykutą.

Budynek pałacowy wzniósł w początkach XX wieku Ludwik Wróblewski, doktor medycyny, radca stanu, żonaty z Anną Kundzicz. Wywodził się on z tej rodziny Wróblewskich herbu Ślepowron, której rodowe gniazdo znajdowało się w rejonie Kołomyi, na Pokuciu. Jej pierwszym znanym praprzodkiem był Łukasz Wróblewski (1620-?), żonaty z Katarzyną Owadowską. Miał on syna Piotra i wnuka Sebastiana. Sebastian Wróblewski ożenił się z Katarzyna Rajtarowską i miał z nią trzech synów - Bazylego, Józefa i Jana - którzy stali się założycielami trzech linii rodu Wróblewskich.

Bazyli Łukasz Wróblewski przeniósł się do Wilna i stał się prekursorem linii wileńskiej, której najwybitniejszymi przedstawicielami byli: Walery Wróblewski (1836-1908) - jeden z dowódców Powstania Styczniowego i Komuny Paryskiej; Tadeusz Wróblewski (1858-1925) - prawnik i bibliofil, założyciel wielce znaczącej Biblioteki Wróblewskich w Wilnie; Augustyn Wróblewski (1866-1913) - znany polski biochemik; Franciszek Wróblewski (1789-1857), absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, doktor medycyny i chirurgii.

Franciszek Wróblewski stał się pierwszym z Wróblewskich właścicielem Wiżulan, a po nim dobra te odziedziczył jego syn, Ludwik, również lekarz. Kolejnym dziedzicem wiżulańskiego majątku został syn Ludwika, Bronisław (1888-1941), profesor Uniwersytetu Wileńskiego, ożeniony z Krystyną Hirschbergówną (1904-1994), absolwentką Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Wileńskiego, gdzie studiowała pod okiem między innymi Ludomira Slendzińskiego. Jej dziełem były freski i malowidła zdobiące ściany pałacowych pomieszczeń w Wiżulanach. Chociaż Bronisław Wróblewski był znanym i wziętym wileńskim prawnikiem oraz przez pewien okres rektorem Uniwersytetu Wileńskiego, zajął się także ogrodnictwem. Formalnie był w tej dziedzinie amatorem, ale postępował w sposób niezwykle profesjonalny. Drzewa owocowe uprawiał systemem Gosche'go. Założył kilka szkółek, zarówno drzew owocowych, jak i ozdobnych, do których sadzonki sprowadzał z odległych krajów i prowadził intensywne prace nad ich aklimatyzacją w warunkach litewskich. Jego dziełem był też park pałacowy o powierzchni 15 hektarów, istniejący od 1906 roku. Wytyczył  w nim kilka alei, utworzył szereg klombów i kwiatowych rabatów oraz zespół trzech stawów.

Bronisław Wróblewski zmarł 26 sierpnia 1941 roku podczas rewizji przeprowadzonej w jego domu przez niemieckich gestapowców. Jego żona Krystyna wraz z dwoma synami, Jerzym i Andrzejem opuściła Wiżulany na początku 1945 roku i przeniosła się do Krakowa. Andrzej Wróblewski (1927-1957) studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim historię sztuki i jednocześnie malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych. Zmarł bardzo młodo, w wieku 3o lat, na zawał serca podczas wędrówki w Tatrach. Zdążył jednak zasłynąć jako oryginalny malarz, jeden z najwybitniejszych polskich artystów powojennych. Jego młodszy brat, Jerzy, urodzony w 1933 roku, również został  malarzem i mieszkał też w Krakowie.

Tymczasem niezniszczony podczas działań wojennych pałacyk Wróblewskich w Wiżulanach został po wojnie adoptowany na sanatorium, a później na szpital przeciwgruźliczy i pełnił tę funkcję do 2003 roku. Obecnie stoi pusty i niszczeje, podobnie jak otaczający go park.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora