Maria Czekańska - Egoizmy



palą się kubki smakowe. twoje. linie papilarne na mojej
zimnej skórze: drżenie. i wąchasz, bo nos pobudza miejsca erogenne rano,
po południu i w nocy. zawsze jesteś, łaknąc.

i myślę: pożycz mi swoje zmysły, bo ja już
zapomniałam. nie współdzielę, nie wierzę:



zaszłam i zaschłam: nie puszczasz.

poematy trzymasz dla siebie.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież