Krzysztof Nurkowski - x x x


 
Nie jest dobrze
nad lotniskiem witają
tamtejsze kruki czy inne sępy
krążą nad ofiarami z turystycznej półki jakby nam jeszcze mało było tego
przelotu nad
światem potem może być tylko gorzej ale nie przesadzajmy
 plastikowy świat Varadero


mamy wszystko plus plaże i pomnik Beatlesów
tango argentyńskie salsa i inne kubańskie dziwactwa taneczne
czas na Hawanę
tam maluch tamuje uliczny ruch choć wokół
czas się zatrzymał jeszcze unosi się  dym z amerykańskich maszyn
co zwiały do Maiami leżąc na plaży myślę o nich
 tych co stąd uciekali
pelikany karmione przez Kanadyjczyków przy wilii
dzisiaj pustej willi restauracji Ala Capone
tam mi robi fotkę Alan z Meksyku restauracja pusta czeka na
pobratymców z USA a ich brak
wieje ciepły wiatr w przedsionku uśmiecha się portret gangstera
zza pustych krzeseł smutek opiera się najazdom turystów gdyż
restrykcje mimo odejścia
wielkiego guru działają
szukam w Hawanie i innych miastach
grzebię po targach rynkach uliczkach zapomnianych
pytając o największego trębacza z wyspy którą Kolumb mój imiennik
nazwał Juanitą
o Arturo Sandowalla
młode sprzedawczynie z autentycznym zaangażowaniem szukają po
półkach
ja uśmiecham się przyjaźnie wiedząc że nic z tego
wiem o zakazie wszak Arturo wybrał wolność i za wielką wodą za
cieśniną tam
gra swoje dźwięki wolności
aż spotyka mnie niespodzianka w księgarni
 staruszka powiada że ma w domu coś Irakere roślinność
 się zowie wielki zespół jazzowy
przynosi mi ich cd z ich płytą sprzed lat już kilka tygodni później po
koncercie wielkiego Artura podam mu do podpisu zmęczony chyba się
nawet nie uśmiechnął może cień kuluarów krakowskiego kina Kijów
gdzie koncertował służyła ukryciu jego mimiki
a może
już mu wszystko jedno

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież