Jacek Mroczek - x x x


odruchowo
kupuję śniadanie dla dwojga
parzystość kajzerek
parówki para pomarańczy
niepokój mi mieszka między papierkami
co będzie gdy stanę się nieparzysty



sam
sam
napiszę opowiadanie

przeczyta je może stu
tysiąc raczej nie

jeden westchnie
drugi pomyśli
trzeci się obruszy

reszta pójdzie łowić ryby
sparowane ławice dni
żeby potem
wysmażać z nich
oleiste życie


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież