Tadeusz Zawadowski - Dziecięce kryjówki

coraz częściej uciekam do kryjówek z  dzieciństwa. tylko
w nich czuję się bezpieczny. przywołuję je w pamięci jak kolorowe
szkiełka przez które podglądałem świat. wtedy i on stawał się
bardziej kolorowy. dziś próbuję je odnaleźć. szukam po wszystkich
zapomnianych zakamarkach ale daremnie. widzę tylko szare
twarze zmęczonych okien a za nimi wyrośnięte dzieci wciąż
bawiące się w wojnę. spoglądam na ich zacięte miny kiedy
w jednej ręce trzymają plastikowe modele bombowców a w drugiej
pluszowe misie z powyrywanymi językami i wydłubanymi
oczkami. wtedy pragnę skryć się jak najgłębiej

w swoich kryjówkach.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora