Jerzy Utkin - luksus wybaczania

zaszczuci i sprzedani luksus wybaczania
nie jest naszym udziałem zbyt nisko się kłaniać

musieliśmy czas długi nie stać więc nas na to
by po latach wybaczać tak sędziom jak katom

osądzani bez prawa do słowa obrony
pogrzebani za życia przeszłości demony

tańczą na naszych grobach zjawy wśród kurhanów
dziedzictwo chłopskich buntów i krew jaśniepanów

zastyga nam na rękach cóż można poradzić
gdy wczorajszy przyjaciel już jutro nas zdradzi

obłąkani poczuciem ciągłej bezsilności
dłonie w pięści zaciskać aż zatrzeszczą kości

możemy tylko tyle lub wilczym spojrzeniem
rzucane nam pod nogi wciąż nowe kamienie

kruszyć w drobny żwir którym co rychło się zdarzy
wysypane zostaną alejki cmentarzy

żwir jak wyrzut sumienia gdy znajdzie się w bucie
przypomni że przed prawdą nie ma dokąd uciec

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora