Lucyna Siemińska - „Listy do Tosi”, czyli jajko z niespodzianką

„Listy do Tosi”, to niewielka książeczka, debiut literacki Anny Swoińskiej - Kujawianki z Bydgoszczy, piszącej również wiersze. Wydana została przez Stowarzyszenie Alternatywni w Elblągu, a opatrzona posłowiem przez Bogumiłę Salmonowicz.

Książka zawiera utwory w formie listów niespełna trzy letniego Jacka, kierowane do Tosi, która jest jeszcze niemowlęciem.  Oczywiście, w rzeczywistości takie listy nigdy nie mogłyby powstać, ale w literaturze przecież wszystko jest możliwe.

Anna Swoińska w sposób bardzo pogodny i pełny humoru  przedstawia nam 25 listów małego chłopca, oddawanego dziadkom „na wychowanie” w czasie, kiedy rodzice pracują zawodowo. Listy pisane są prostym językiem, a ich konstrukcja nawiązuje do logiki i rozumowania małego dziecka. Dziecka rozwijającego się fizycznie i intelektualnie, ciekawego każdej chwili dnia, poznającego otaczający świat i ludzi, chłonącego całym sobą wszystko to, co go otacza, łącznie z rozmowami dorosłych, pełnych nowych, obcych jeszcze słów. Słowa te oczywiście trzeba oswoić, poskładać konstrukcję poznawczą  jak klocki lego, zrozumieć, niekiedy nawet opacznie,  na poziomie dla siebie dostępnym.Z listów dowiadujemy się, że Jacek w stosunku do Tosi, czuje się już prawie dorosły. Tyle przecież widział i wie, ma swoje doświadczenia i spostrzeżenia, którymi chętnie się dzieli z młodszą dziewczynką. Nie przeszkadza mu, że nie otrzymuje korespondencji zwrotnej.

W każdym z listów pojawia się jajko z niespodzianką. Jako nagroda, jako punkt odniesienia, jako zawiłość poznania, jako niepewność i oczekiwanie?  W jajku z niespodzianką jest wiele warstw: opakowanie, czekolada, plastikowa kapsułka i zabawka.  Sprawia radość, słodko smakuje, jest wyrazem miłości, jednym słowem - oddziałuje na zmysły. Jest konkretne i namacalne. A co z życia może zmieścić się w takim jajku z niespodzianą, co pozostaje poza nim? Co jest dobre, a co złe? Czy każdy kolejny dzień naszego życia nie jest przypadkiem takim przysłowiowym jajkiem z niespodzianką?

Myliłby się jednak ten, kto by uważał, że książka przeznaczona jest wyłącznie dla dzieci. Tak naprawdę,to książka zwracająca uwagę czytelnika na świat dziecka, dla którego we wczesnym okresie rozwojowym bardzo ważna jest rodzina. Ta najbliższa, czylimama i tata, ale również dziadkowie, krewni.  Ważne są wzajemne relacje, szacunek i troska, przyjaźń, również zasady i wartości moralne.

To właśnie w tej książce Anna Swoińska przeciwstawia się samotności w centrach handlowych, zwraca uwagę, że trzeba przywiązywać wagę do słów, że „najlepiej żyje się wtedy, kiedy serce przyjaźni się z rozumem”, a najważniejszą rzeczą na świecie jest miłość i trzeba jej pilnować, aby jej nie zgubić.

Zawsze „trzeba wybierać dobrą ścianę” (czytaj: stronę), a „szczęście można znaleźć wszędzie. To kwestia nastawienia.” W życiu ważne są zasady i granice, chociaż „dziecko nie musi zachowywać się sensownie, bo ma swoje odczuwanie świata”.

Autorka wskazuje również na rolę wzajemnego dialogu, na potrzebę własnej aktywności i przedsiębiorczości,  na„odpowiedzialność za życie nowonarodzonego człowieka”. Istotne są korzenie, pamięć o zmarłych, ojczyzna, bo „każdy człowiek ma kraj , za którym tęskni się na obczyźnie”.

Zatem „Listy do Tosi”, to książka złożona, wielowarstwowa. Czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie, choć tematów do refleksji nie brakuje. Szczerze polecam tę lekturę zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom, a autorce gratuluję ciekawego pomysłu.

 


 

Anna Swoińska, Listy do Tosi, Stowarzyszenie „Alternatywni”, Elbląg 2017, s. 55.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież