Aleksandra Brzozowska - Moje miasto własne

Za szybą mgły

skałki białe
jak kleksy kremu
na obrusie trawy

w słońcu wiruje ulica
zdobna
kłębuszkami wróbli

wiatr siada na dachu
skąd ulatywałam
w Niebo

rozsiewa
świeżość rzeczki
czystej niczym święci

drżą gałęzie
kwietnej Arki
w potopie wiosny

-----------------------
Tamta dziewczyna
więziona w Starym Śnie
zasmuca Boga

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora