Justynie

"Czy miałeś kiedyś kurwę, którą rżnąłeś w deszczu
i która naprawdę kończyła? – Nie odpowiedziałem jej; przytuliła się do mnie i powiedziała: – Powiedz mi, że jestem silniejsza od deszczu".
(Marek Hłasko, Sowa, córka piekarza)

kocham cię jak picie wódki
(a jest to przecież moje ulubione zajęcie)
jak picie pięćdziesiątkami gdy mam dużo pieniędzy
i wiem że zdążę się upić
jak wódkę z sokiem grejpfrutowym gdy jest się w dobrym towarzystwie
i nie wypada od razu zwalić się z krzesła
jak koniak w dużych ilościach podczas imprezy w przedszkolu
w którym pracował poeta jako stróż i urządził sobie wieczór autorski

W szpitalu na chirurgii
prawie wszystko jest na kółkach.
Łóżka na kółkach,
kroplówki na kółkach,
sklep na kółkach,
szafki osobistych rzeczy na kółkach -
przejeżdża też biblioteka  (kryminały)
na kółkach. Kręci się interes zdrowia
i śmierci. Dziwne, że szafarze Eucharystii
nie jeżdżą na wrotkach,
a ambona w kaplicy stoi na czterech nogach.

pochłaniam otaczający mnie świat z zachłannością
czarnej dziury. tyle chciałbym jeszcze zobaczyć. dotknąć
smaku zapachu czy koloru. pochłonąć czas żeby nie istniał.
przestał wisieć jak złamana gałąź nad głową. wychodzę
z domu do ogrodu i wszystkie kwiaty zaczynają kwitnąć
na moich powiekach ptaki śpiewają w moich uszach. w parku
drzewa wrastają w moje ramiona. na ulicy ludzie przechodzą
przy czerwonym świetle wprost w moje serce. muszę jak najprędzej
przejść na drugą stronę żeby nie pochłonąć całego świata i ocalić go

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org