Po każdej pełni i po latach ciszy szum przybiera inną postać
Urasta na nowo

I Tobie czasem drżą ręce Choć inny hałas Cię złości Śląc
górnolotne orędzie szyfruje małość -brak
celowości Ten szum wolę rozkłada  Wytrąca z nas rytm
codzienności -  schody brzeg Kurczy i kruszy
świadectwa łaskę grzech    Między słowami -radości łzy
w rozpaczy śmiech Społeczność  portal
gniew Wielki i hałaśliwy
                                                 Pieśni nie płyną choć można je

Z obrazów Janusza Hankowskiego
Twórcy Don Kichota prawosławnego,
- zachwycony Jego obrazami -
wiersz ten dedykują.

Czy to Don Kichot z twarzą monacha
co w monastyrze wielbił Boga Chrysta;
tam wychudzony do siedmiu boleści
na postnym jadle klasztornego wiktu
wsiadł na chabetę równie wychudzoną,
na Rosynanta, co tylko ma przednie
nogi do stania, bo biegać nie będzie
po polach Rusi, Rusi prawosławnej.
Więc po co zadek i ogon siwkowi?

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org