Zygmunt Dekiert - Nieuniknione

Kiedyś
najsroższą zimą
wyśpiewam słońce lata

Kiedyś
nocą najcichszą
wykrzyczę słowa
wrzawą dnia ukryte
w zakamarkach nieśmiałości

Kiedyś
na poduszce spopielalej
gorącem rozpalonych skroni
przywołam kwiaty
mrozem na szybach malowane
odejdę z bukietem słów
których nie dane mi było
wierszem namalować
w twym sercu

... Kiedyś

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież