Joanna Wicherkiewicz - Czytając Hrabala

Zachary czyta Hrabala
zielenieje czerwienieje
robi się biały
jego wrażliwość
ma trzy barwy
i kilkadziesiąt grymasów

idzie z bohaterem pomiędzy
kalekimi murami
które wykrzykują niepoprawne prawdy

kocha się w młodej cygance
nieruchomieje gdy ta przepada
jakiś szaleniec naczytał się Nietzschego
chciał zyskać na jakości
niebiosa nie są humanitarne

patrzy na dwa klany szczurów
walczące o dominację
zbyt głośno manifestuje
samotność w sporze jutro

utrudzony pięknem słowa
i brzydotą świata
dochodzi do niebanalnego końca

położyć się pomiędzy
Ingardenem a Arystotelesem
włączyć zielony guzik
niech maszyna wyprostuje życie

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież