Paweł Ziółkowski - Limeryki (11)

                    * * *

Słynny, uprzejmy, niemłody szewc z Kalkuty
codziennie bardzo lubił naprawiać buty.
Gdy ludzie tanie kupowali,
zakład mistrza już omijali.
Sfrustrowany w cukierni tworzył andruty.

 


                    * * *

Młody, lecz niezbyt energiczny policjant z Grazu
codziennie, a często znacznie spóźniał się do pracy.
Nieco wcześniej wstawać próbował,
czasem taksówkę wynajmował.
Przybył bez zwłoki, gdy zapomniał o zmianie czasu.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież