- Chlyp jak sie kładzie na wiesło
tsza przeżygnać
potym w goroncy piec
lo tego kużden łokruszek
 je świynty

Starsi nie mieli czasu
- bo robota czeka
Dzieci
- bo reszta rozbawionego stadka
Gdy głód dopadł
w chałupie był chleb i matka
odkrawała grubą kromkę
Najbardziej smakowała do niej
marmolada
ze skrzynki wiejskiego sklepiku
wcześniej dostępna na kartki
Od kur zależało
czy naniosły jajek na jej nabycie

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org