Irena Batura - Jajka

Każdego ranka wyścigi u Dyklów

Gospodyni biegła do gniazd
wnuczek przegrys cumelek i płacze
solniczka prawie pusto
nafta na dnie flaszki

Gospodarz wypalił wszystkie cygary
 i siarki się kończo

Na wyprzódki
w tajemnicy przed sobą
podmacują kury
przywykłe do codziennego rytuału
przed wyjściem na pole
czy zimą do sieni i wypustu

Kibice z innych chat robili zakłady
które pierwsze zdąży do sklepu
Sprzedawca Stefan Filip dokładnie przeliczał
wartość wymiany
Kończył się płacz dziecka
albo mijała wściekłość dziadka

Na przedwiośniu
sąsiadka przyjdzie z koszem jajek do nas
- Dejcie babko od waszych kur
u  mnie jak wicie
koguta wilk porwoł
i ni mom na czym kwoki posadzić


                                    Październik 2016 r.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora