Rzeźbiony portal wita mnie jak xięcia,
ba, jak cesarza! (Chociaż jestem z gminu).
Za progiem tonę w powietrznych objęciach
ciszy i mroku, gdzieś na parę minut.

Skracam tę ciszę, gdy pływam w półmroku
coraz to śmielej, łowiąc srebrne blaski,
złocenia, szkliwa, żywe barwy wokół.
Marmur lśni dumnie, skromnie błyszczy jaspis.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org