Justyna Arci - Noc w Turgutreis

Zapada noc w Turgutreis.
Podmuch bryzy odsłania
firany w hotelowych
pokojach. Na śpiących
spoziera błyszczące oko
księżyca naznaczone
zmarszczką świateł
sąsiedniego resortu.
Źrenica oświetla gładki policzek wody.

Świerszcz niestrudzenie skrobie ciszę nocy.

W rogu balkonu ptasia lepianka.

W pokoju 2518 pan
młody, bezgłośnie
skacząc po meblach,
zabija klapka pierwsze
komary, by nie kąsały
jego śpiącej żony.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież