Włodzimierz Remisiewicz - Rynsztok

Z rzeczy najprostszych to na przykład ty i ja. Ale
składasz się z lektur nadobowiązkowych, z miejsc
O których chłopcy plotą bzdury. A ja pomyliłem
I słowa, zmieszałem alkohole i wyciągam ręce.

Szczerzą się witryny sklepów - ziemie odzyskane,
światłostrada, idziemy i lampki się kleją do skóry.
Sakrament z pestek i ciała, ze słoneczników, mleka
O papierosów. I podniecają nas wąskie gardła kamienic,

gdzie psy patrzą w oczy jakby wiedziały jakim
sposobem się z tego wylizać, koty spekulują futrem.
Odmieniasz wszystko na swój smak i tylko wino
nie sprowadza nas na ziemię - a potem noc, załatwia

sprawy ponad naszymi głowami.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież