Juliusz Rafeld - I zabiję Twojego Boga

na czarnej fladze białe litery
nie dowodzą niewinności
gdy wyciągnięta dłoń
częstuje zawleczką

trudno czyścić ulice
tak szybko zmieniają kolor
a przecież nie pada czerwony deszcz

Achmed żegna matkę po drodze do raju
wstępuje na bazar akurat spadają ceny
na życie

* * *

nie znamy się ale skoroś nie bratem
to musisz być wrogiem
daleko do niego zabiję więc jego dzieci
aby zamilkł na zawsze

 

 

Również tego autora