Aleksandra Brzozowska - Sny

Niepokoją się o dłonie
obojętne teraz na zabawę
w przesuwanie kamieni

czasami tylko gładzą
poblask księżyca
lub dotykają słońca

najchętniej jednak drzemią
w ciepłym kącie
jak stare koty

za to w nocy
mam wiele rąk
pracowite palce

budują kładkę
do nieba
wygiętą jak tęcza

... boję się Snu
gdy na moście będę
w dłoniach przenosić skały

 

 

Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org