Katarzyna Wiktoria Polak - Prószenie

Tej nocy oprószyło drzewa,
dachy i drogi;
jak mam tera odnaleźć
miejsca dobrze znajome –
w bieli kąpią się cienie.

Musimy pisać listy
palcem
po zmarzłych szybach – wiatr
tarmosi za klamkę, szronem
zarasta świat.

Pod śniegową poduchą
drzemią
stare ogródki; szkliste
smugi na krzewach.

Marzy się
ciepłej kawy wielka
filiżanka
albo kwitnące drzewa.

Piszemy gorące
listy
palcem po zmarzłych szybach,
wysyłamy depesze –

odpowiada nam wiatr…