Rafał Jaworski - Akt odkrywczy

Żongluję belką w oku
swoim –

Z zaciśniętymi zębami usuwam pamięć
o dobach gęstych od czyichś dłoni,
krótkiej kołdrze twarzy
spod której udręka wyziera.

Uwierają język czerstwe okruchy
z wieczerzy czułości, śniadania na biurku,
urodzin przyjaźni i pikniku w przemarszu
suto zastawionych
zdradzieckim pocałunkiem.

Z sercem wciąż niespokojnym
odkrywam w ustach
elastyczne protezy

społecznej ubezpieczalni

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora