Irena Batura - Jak rzucić słowem żeby zranić; Jak rzucić kamieniem żeby nie zabić

                              Pamięci Anatola Batury

Dziwowali się przyjezdni
- ulica Szkolna w Narewce
wiecznie z kamiennym kopczykiem
na środku jezdni
Miejscowi dobrze wiedzieli
ale jak to opowiedzieć?
Co kilka tygodni
przeżywali głośne widowisko

Bracia Kurkinowie
gdy wezbrała w nich żółć do świata
wyskakiwali każdy przed swój płot
dawali upust niechęci
rzekomo do siebie
klnąc po żydowsku
Wyczerpawszy obfity repertuar
sięgali po oręż w polskim języku
Tę część spektaklu
kończyli mową rosyjską
Na ową chwilę
nawet Pan Bóg w niebiosach
odtykał boskie uszy
i zdumiewał się
bogactwem formy i treści

Rozentuzjazmowani walką na słowa
podskakiwali i schylali się bracia
podejmując broń z ulicy
Kamieniami celowali precyzyjnie
aby nie trafić

W niedzielę wierni z wiosek wozami
w drodze do cerkwi
rozgarniali żelaznymi kołami
dowód zapiekłości i troski
Dzieci idąc do talmudycznej szkoły
bawiły się odkopywaniem kamyków

Sytuacja dojrzewała do powtórki

                              Augustów, 4 czerwca 2017 r.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora