Jerzy Utkin - skarga kata z Katynia

towarzyszu dowódco źle jest z moim palcem
nigdy aż tak nie było choć wiele lat w walce

naciskałem spust broni wrogów rewolucji
likwidując w niejednej słusznej egzekucji

ale tutaj w Katyniu już nie daję rady
choć nikt mi nie zarzuci w naszej sprawie zdrady

palec jednak drętwieje lufa się przegrzewa
odechciewa się nawet by czastuszki śpiewać

tyle kul trzeba wsadzić w polskie łby w tym lesie
że aż można ogłuchnąć huk wystrzałów niesie

echo które jak zwykle nie dotrze z tej głuszy
do nikogo w Europie a więc i nie wzruszy

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora