Tomasz Surmacz - Penfro

zamykam oczy
nakrywa mnie fala
i znosi na skłony
chwytam się wodorostów

hiraeth wciąż we mnie
jak w dziecku
za zielenią wzgórz
morskim wiatrem
przestrzenią i wolnością

wyjadę na koniec świata
gdzieś między górami a morzem
zasadzę jarzębinę
wymaluję dom byczą krwią

stojąc po szyję w wodzie
będę recytował psalmy

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież