zaczynam coraz bardziej bać się starości. omijam ją

z daleka starając się nie spojrzeć przypadkiem  w oczy. ignoruję
jakby wcale jej nie było. zdejmuję ze ścian
lustra żeby nie mogła się w nich dwoić. troję się
aby jak najwięcej ocalić z dzieciństwa ale ono coraz bardziej
płowieje w albumach. czasem chciałbym już pozostać

wiecznie jeszcze nie starym.

 

nie mów mi o jutrze. to taka umowna data

wymyślona na potrzeby chwili. wciąż trwa dzisiaj. jeszcze
ciągle mogę nie oglądać telewizji i liczyć spadające
z drzew liście. mam czas do zimy czyli kilka miesięcy.
później mogą odłączyć prąd. elektroencefalogram pokaże prostą
po której należy przebiec na drugą stronę.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org