Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478
  • +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Sławomir Krzyśka - Środowisko gnieźnieńskie (5)

    Moje rozważania o poetyckim środowisku gnieźnieńskim, które publikowałem na łamach Akantu chciałbym uzupełnić o dwie poetki działające w Gnieźnie: Bogumiłę Antkowiak-Manc i Danielę Zybalankę-Jaśko.

    I.

    Bogumiła Antkowiak-Manc to poetka i aforystka, pisze także opowiadania i felietony oraz sztuki teatralne. Urodziła się w 1936 r. w Gnieźnie. Tytuł magistra otrzymała w 2003 r. w Instytucie Sztuki i Kultury Plastycznej Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Zielonogórskiego.

    Ukończyła również wiele różnych studiów podyplomowych: w Poznaniu w ASP edukację artystyczną, w Kaliszu muzykę, w GWSHM Milenium arteterapię, informatykę, oligofrenopedagogikę i kulturę muzyczną, a w Sandomierzu w WSHP informatykę i technologię. Dokształca się nieustannie i jest jednym z najstarszych studentów w Polsce.

    Jej debiutem jest wiersz pt. „Wojaże”, który był przedstawiony na Piastowskim Lecie Poezji w Gnieźnie w 1987 roku. Otrzymała za niego II nagrodę. B. Antkowiak-Manc jest członkiem Związku Literatów Polskich Odział w Poznaniu (od 2009), Koła Literacko-Plastycznego przy Związku Nauczycielstwa Polskiego w Poznaniu i w Gnieźnie (od 2000), Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury (od 1986) oraz była członkiem Stowarzyszenia Jeszcze Żywych Poetów w Zielonej Górze (1995-98).

    B. Antkowiak-Manc opublikowała następujące książki poetyckie: „Źrenice kłamstwa” (2007), „Na skrzydłach gonitwy” (2008), „Obok czasu” (2008), „Przed świtem” (2010), „Zamknięte w kamieniu” (2012), „Ślady obecności” (2013). Jej twórczość poetycka i opowiadania były publikowane w wielu almanachach i antologiach.

    O jej poezji tak pisał Nikos Chadzinikolau: „Poezja Bogumiły Antkowiak-Manc jest „opłatkiem życzenia” i krzykiem bólu człowieka skrępowanego i uwięzionego. Bezradność wobec nieuchronnych i groźnych praw czasu nabiera cech materii, zespala się z subiektywnym i obiektywnym pojęciem czasu. Wreszcie oscyluje między filozoficzną akceptacją nieuchronnego przemijania życia i chęcią zatrzymania obiegowych wartości. Pragnienie wolności i rezygnacja to dwa psychiczne elementy wynikające z naturalnie i logicznie jeden z drugiego. I w tym tkwi tragizm poetki”.

    B. Antkowiak-Manc jest także laureatką konkursów malarsko-rzeźbiarskich i gobelinu.

    Wojaże                             

                             kuzynce Irenie Głuch

    Różowo - złote bagnety
    spadły na jej twarz
    jak krople deszczu
    po szybie

    jak kołysząca się rosa
    na pajęczynie
    Kolorowa krew
    łomotała w jej sercu

    Oczy zasłonięte
    czarną woalką
    rzucały blask
    Wysiadła

    Bagażowy zwinął
    dziesięć zielonych

    Z daleka
    ojciec i matka
    wyciągali ręce
    drżące, jak pęknięte
    dwa orzechy
                             Gniezno, 1987

    (B. Antkowiak-Manc, Źrenice kłamstwa, Gniezno 2007)

     

    Wehikuł czasu                             

    wehikuł czasu
    jest bez kół
    przy starcie
    nie zieje
    ogniem jak
    wawelski smok
    obsługa konstrukcji
    spisana w nieznanym
    języku
    jest tajemnicą czasu
    w nieskończoności
                             Gniezno, 2006

    (B. Antkowiak-Manc, Źrenice kłamstwa, Gniezno 2007)

     

               
    Młodość                             

                             Bratu Jerzemu

    w młodej duszy
    amarantowe kwiaty
    wschody i zachody
    zielone gwiazdy
    skaczące po łące
    i pociągi
    donikąd
                             Gniezno, 2000

    (B. Antkowiak-Manc, Na skrzydłach gonitwy, Gniezno 2008)

     

    Tchnienie życia                             

    podobni do Boga
    otwarci na świat
    nie możemy
    zrozumieć że starość
    dopada nas po kawałku
    żal nam ruchu
    wigoru młodości
    z odrobiną seksu
    tęsknoty i przyjaźni
    mijamy cmentarze
    małe epizody
    mądrzejsi o porażki
    doświadczenia
    o tchnienie życia
                             Gniezno, 14 lipca 2008 r.

    (B. Antkowiak-Manc, Przed świtem, Poznań 2010)

    II.

    Daniela Zybalanka-Jaśko aktorka, poetka, dziennikarka. Urodziła w 1936 roku w Poznaniu. Jej ojciec był w młodości akrobatą cyrkowym. Pracował w latach międzywojennych w cyrku we Francji. Wychowując swoje dzieci dbał o ich sprawność fizyczną, chciał je nauczyć umiejętności akrobatycznych. Dzięki temu dzieci nauczyły się wielu akrobatycznych figur i układów tanecznych. Matka miała zdolności wokalne, pięknie śpiewała. Daniela od młodości pasjonowała się tańcem, chodząc do szkoły podstawowej uczyła się równocześnie w szkole baletowej. Wtedy też statystowała w poznańskiej operze. Po szkole podstawowej uczęszczała do Państwowej Szkoły Instruktorów Teatralnych i Oświatowych. Po zdaniu matury pracowała w teatrze objazdowym, który działał przy Estradzie Poznańskiej. Aktorski dyplom eksternistyczny otrzymała w 1959 roku. Debiutowała w tymże roku na scenie Teatru Satyry (Estrada Satyryczna) w spektaklu „Czy człowiek może pomóc człowiekowi?”, który oparto na fragmentach „Strachu i nędzy III Rzeszy” i „Moralitetu badeńskiego o afirmacji” Bertolta Brechta. Doświadczenie aktorskie zdobywała pracując w teatrach w Toruniu, Olsztynie-Elblągu, Nowej Hucie, Wałbrzychu i Zielonej Górze. Grała w repertuarze klasycznym i współczesnym. Krytycy teatralni dostrzegli jej talent aktorski już w 1963 roku. Wówczas na V Festiwalu Teatrów Polski Północnej w Toruniu otrzymała nagrodę redakcji „Pomorza” dla aktora młodego pokolenia za rolę Anity w „Piątej kolumnie” Ernesta Hemingwaya (Teatr im. S. Jaracza w Olsztynie). Doceniono również przedstawiane przez nią monodramy w latach 1960-70. Do Gniezna zaprosił ją ówczesny dyrektor Teatru im. A. Fredry Wojciech Boratyński. W 1976 roku wystąpiła w Gnieźnie po raz pierwszy jako Pani Kowalska we współczesnej sztuce Haliny Dobrowolskiej „ Nie ma konia dla Martyny”. Później grała tworząc wiele ciekawych ról. D. Zybalanka-Jaśko grała również m.in. w takich filmach polskich, jak „Rękopis znaleziony w Saragossie” w reżyserii Wojciecha J. Hasa, „Piekło i niebo” Stanisława Różewicza, „Nie będę cię kochać” Janusza Nasfetera.

    Zajmuje się ona również pisaniem poezji. Opublikowała kilka książek poetyckich. Oprócz poezji jej pasją jest dziennikarstwo. Porusza w nim tematy poświęcone teatrowi, poezji i życiu kulturalnemu Gniezna, przedstawiając m.in. w wywiadach sylwetki ludzi sztuki i kultury. W swoich wierszach porusza tematykę dotyczącą codzienności związanej z pracą w teatrze, ludźmi sceny, miłości i przemijania. Wiersze poświęcone są bliskim, rodzinie i tym, którzy odeszli. Przemijanie i przejście na „drugi brzeg” jest ciągle w jej poezji obecne. Na łamach olsztyńskiego miesięcznika „Warmia i Mazury” w 1964 roku opublikowała swój poetycki utwór, który był jej debiutem. Później wiele swoich wierszy publikowała w tym czasopiśmie, jak również w zielonogórskim „Nadodrzu”, czy w „Nurcie” oraz w poznańskich dziennikach i gnieźnieńskim tygodniku „Przemiany na Szlaku Piastowskim”, w nieistniejących już dzisiaj „Kulisach Gnieźnieńskich” i „Przeglądzie Gnieźnieńskim”. Jej wiersze były publikowane również w antologiach.

    D. Zybalanka-Jaśko opublikowała następujące książki poetyckie: „Pożegnanie z materią” (1993), „Wianek z cierni” (1994), „ Szukanie świata” (1997), „Kwiaty we mgle” (2002), „Moje pojednanie” (2009), „Drugi brzeg” (2014).

    Przemijanie                             

    jaki ślad zostanie
    kiedy ma stopa
    lekka jak wiatr
    rozproszy cząstki
    mego znaku
    kiedy
    rozbije kawalkadę
    granic
    potężną jak bastiony
    kiedy
    oszczerczy nóż
    zabije we mnie
    ostatnie tchnienie wiosny
    zostanie granit
    z okaleczonym sercem
    symbolu

    (D. Zybalanka-Jaśko, Pożegnanie z materią, Gniezno 1993)

     

    * * * *

    pogodzeni z losem
    biegniemy
    w jednym rytmie
    do kresu
    naszej wędrówki
    idziemy przez pola
    usiane kwiatami
    przechodząc przez
    krawędź nieba
    by tam
    zatrzymać się
    na zawsze

    (D. Zybalanka-Jaśko, Moje pojednanie, Gniezno 2009)

     

    * * * *

    Czas jest nieubłagany
    nie pozostawia złudzeń

    zmiata wszystko
    jak rozszalała woda

    mgła

    przyobleka miasto
    jak znaleźć miejsce
    które jest oazą spokoju

    jak wrócić po przejściach
    do rzeczywistości

    czy to jest możliwe

    żyć
    trwać
    nie umrzeć

    (D. Zybalanka-Jaśko, Drugi brzeg, Gniezno 2014)

     

    Również tego autora