• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Grzegorz Bazylak - Wulgarne bestie krążą nad padliną

    Tamtego dnia, Noe, gdy wściekli
    nowobogaccy i upadli arystokraci
    szaleni artyści i legendarne automobile
    spijały świeżą krew prosto z mojej głowy
    i podstępnie mnie okaleczały
    abym w pełni znosił ich kalectwo

    Tamtego dnia, Noe, gdy na wysokości
    pogrążonego w mroku pałacu Herbsta
    uderzyłem szczytem czaszki
    w zamarzniętą szybę
    czeskiego faworyta

    Tamtego dnia, Noe, gdy po opuszczeniu
    odrestaurowanego pałacu Branickich
    dostałem prosto między oczy
    narożnikiem drzwi
    renault scenic

    Tamtego dnia, Noe, gdy za rogiem
    reprezentacyjnego Grand Hotelu
    rozbiłem skroń nad prawym okiem
    podcięty kontaktem z siermiężnie
    rozpikselowaną gwiazdą Polańskiego

    Tamtego dnia, Noe, gdy po uroczystym obiedzie
    w cudem ocalonym pałacu Heinricha von Korna
    rozciąłem skórę głowy pod
    gilotynopodobnym  ciosem z bagażnika
    chicagowskiego sebringa

    Tamtego dnia, Noe, gdy gwałtownie spowinowacony
    z kilkoma bestiami szlachetnej krwi
    opuszczałem wszystkie realne wymiary
    gdzie zostało tylko jedno światło
    bez nich samych jak ten wiersz
    oparty na faktach i fartach

                                          23.06.2017 r., Bydgoszcz