Ryszard Kowrygo - Zatarty szlak

To co jedna ręka stworzyła,
druga, lekką myślą i czynem,
jak rosochatą miotłą zniszczyła.

Drogą koloru zielonego,
w otoczeniu dwóch pasków białych,
do Nieba nie dojdziesz.

Nie spotkasz Tego, Którego co noc
twe serce, kwiląc słowem nienazwanym,
grzechem jeno przeczuwanym, pozywa.

Szukając zielonej drogi w lesie zapomnienia,
zagubiłeś samego siebie i odpowiedzi na pytanie :
czego szukasz,  gdzie idziesz i  po co ?

Roztrwoniłeś na bezdrożach życia
odwieczną prawdę, nie jesteś pewien niczego,
nawet że umrzesz i w proch się obrócisz.

Bies pomieszał kolory szlaków do Nieba,
tak, że nie wiesz co wcześniej wiedziałeś,
powtarzając za panią matką pacierz.

Całun niepamięci przykrył to,
co jeszcze kilka westchnień temu,
było prawdą, drogą i życiem wiecznym.

Szukając po omacku jej nie odnajdziesz.
Porzucając wiarę zaufałeś rozumowi
I samemu sobie, swym przeczuciom i żądzom.

Zostałeś zaprowadzony donikąd,
twa droga okazała się zatartym
szlakiem zielonym do Nieba.

Ufając fałszywym prorokom I podszeptom złego,
zostałeś samotnym i bezbronnym
wobec tajemnicy istnienia.
Wróć do początku, na rozstaje dróg
a odnajdziesz to co zagubiłeś.

                                   Gliwice, dnia 06.07.2015 r.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora