Mateusz Skrzyński - LU

Lu, najdroższa
nie grzeb w moim śmietniku
jakbyś była stadem wygłodniałych psów

mogłem wieść życie
podobne do twojego

zamiast tego
pakuję zawartość
rozerwanych worków
do innych worków
po to, żebyś mogła
i je rozerwać.

Lu, najpiękniejsza
wznoszę do ciebie toasty
i gnę puszki po piwie
nie chcę, żeby zajęły
zbyt dużo miejsca
butelki stawiam denkiem
do góry
żeby ściekła
ostatnia kropelka.

Stworzono nas
takimi jacy jesteśmy
i nie jest to złe
ani dobre
po prostu jest.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież