Ariana Nagórska - mamona liryki

„autor podważa sens własnego pisania” –
– stwierdza recenzent z wyraźnym uznaniem
przy tym „nie ufa własnym kompetencjom”
co recenzenta utwierdza w aplauzie

dawniej ten autor „grzeszył formalizmem”
niezwykłe metafory piętrzył, „fajerwerki”
odbiorczo trudne, artystycznie złudne
(recenzent cierpiał, czuł dezaprobatę)

bo przecież serce jest najczytelniejsze
gdy mamy LINIĘ PROSTĄ w kardiogramie!

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora