Irena Batura - Trudny początek drogi do Nieba

                              Z opowieści Teściowej Heleny

 

Zawiasy torów szerokich i wąskich
Orientowali się w nich
pracownicy przeładunku
przybyli nie wiadomo skąd
kto by tylu spamiętał

Niebo nad Siemianówką
przeglądało się w Narwi
Kto z obcych zakochał się
w tym krajobrazie
 nie chciał odchodzić

Gdy upadła wymiana handlowa
między Wschodem a Zachodem
zygzaki torów zarastały krzakami
Pozostał samotny mężczyzna
Może nie miał do kogo wracać
a może tutejszy krajobraz
przypominał mu raj z dzieciństwa
Żył wśród tutejszych
odbicie nieba poszerzało się
Na dnie zalewu pozostały wsie
Rudnia
Garbary
Bołtryki
Łuka
Budy …
Smutniały oczy człowieka
na ten widok
Umarł

Każdemu zmarłemu należy się trumna
i pochówek
by mógł rozpocząć drogę do Nieba
Rozumieli to sąsiedzi
Wnieśli trumnę na przyczepę traktora
Ruszyli do Narewki
gdzie kościół katolicki
Wiadomo przybysz z Centralnej Polski
Po drodze w Leśnej Mikłaszewie
żegnali kondukt mieszkańcy
to krzyżem katolickim
to prawosławnym

Proszą księdza
- Trzeba pogrzebać
- Kto on
nie znam takiego parafianina
Drzwi plebanii zamknęły się
od środka
- Co robić?

Inspekcja drogowa jak raz
zamyśliła robić porządki w Narewce
- Trumna z zawartością
na traktorze?
Mandat się należy
Dumają chłopi z Siemianówki
kto ma płacić
Wstawił się za nimi miejscowy policjant
 - Dajcie im spokój
i tak nie wiedzą
co z tym począć

Cmentarz prawosławny pojemny
przyjmuje baptystów
może i tym nie pogardzi
- Nieboszczyka mus pogrzebać
zgodził się batiuszka
- skoro to chrześcijanin…
Odprawił nabożeństwo
Zmarły mógł kontynuować
swoją drogę do Nieba

                              22 marca 2017 r.

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org